Reklama

Orlen na Litwie bez partnera?

Orlen najprawdopodobniej nie znajdzie rosyjskiego partnera, który zwiększyłby jego szansę na przejęcie litewskiej rafinerii Możejki. Żaden z rosyjskich koncernów nie wydaje się zainteresowany partnerstwem z płocką spółką.

Publikacja: 08.11.2005 06:17

Kilka dni temu prezesowi Orlenu Igorowi Chalupcowi zadano w Moskwie pytanie: czy gdyby było to interesujące, Orlen rozważyłby współpracę z partnerem rosyjskim przy kupnie Możejek. - Prezes powiedział "rozważamy taką możliwość", w prasie natomiast pokazały się informacje, że prowadzone są negocjacje na ten temat - prostował wczoraj rzecznik Orlenu Dawid Piekarz. A czy są prowadzone? - Tego nie komentujemy - powiedział.

Termin składania wstępnych ofert na zakup akcji rafinerii Możejki upływa pojutrze. Czy Orlen zdąży do tego czasu pozyskać partnera?

Łukoil raczej nie...

- Mam poważne wątpliwości, czy taki sojusz w ogóle jest realny - powiedział PARKIETOWI Walerij Niestierow, specjalista firmy Trojka Dialog, który zajmuje się branżą naftową. Zdaniem Siergieja Suwierowa, analityka z Gazprombanku, jedynym rosyjskim podmiotem, który mógłby być zainteresowany układem z Orlenem, jest Łukoil. - W tym przypadku musiałoby jednak powstać konsorcjum aż trzech podmiotów, bo Łukoil ma już partnera w postaci ConocoPhilips. To znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo porozumienia - dodał ekspert. - Można sobie, oczywiście, wyobrazić, że Polacy wystartują po Możejki razem z Łukoilem, który otrzyma w zamian za to szerszy dostęp do polskiego rynku. Jednak taki wariant, szczególnie w obecnych warunkach politycznych, jest praktycznie nierealny - mówi W. Niestierow. Zdaniem rosyjskiego serwisu internetowego Gazeta.ru, który powołuje się na źródło w samym Łukoilu, koncern nie prowadzi na ten temat rozmów z Orlenem.

...Bazowyj Element też nie

Reklama
Reklama

Andrzej Szczęśniak, ekspert paliwowy Centrum im. A. Smitha, uważa, że ewentualnym partnerem płockiego koncernu mogłaby być także jedna z firm Olega Deripaski. Należąca do tego oligarchy spółka Bazowyj Element faktycznie stara się o Możejki. - Jesteśmy zainteresowani tymi aktywami - powiedziała nam przedstawicielka firmy. - Ale z Orlenem żadnych negocjacji na ten temat nie prowadzimy - dodała.

Zdaniem W. Niestierowa, szanse firmy Bazowyj Element na przejęcie Możejek są minimalne, szczególnie że spółka Deripaski chce dostarczać na Litwę ropę kupowaną od państwowego rosyjskiego koncernu Rosnieft. - Litewskie władze chcą inwestora jak najmniej zależnego od Kremla - wyjaśnia analityk.

Litewska rafineria

dla TNK-BP?

Dlatego właśnie największe szanse na przejęcie Możejek wydaje się mieć rosyjsko-brytyjski koncern TNK-BP, który należy w połowie do British Petroleum, a w połowie do grupy inwestorów rosyjskich. Jeszcze w październiku premier Litwy Algirdas Brazauskas oznajmił: - Damy pierwszeństwo BP, bo najbardziej odpowiada naszym wymogom.

Inni starający się o litewską rafinerię to: rosyjski Gazprom i KazMunaiGaz z Kazachstanu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama