Reklama

4,05 zł za euro

Niepewność polityczna związana z czwartkowym głosowaniem nad wotum zaufania dla rządu, dyskusje o przyszłorocznym budżecie i niefortunne wypowiedzi nowej minister finansów spowodowały wczoraj dalszą przecenę złotego i polskich obligacji. Euro kosztowało 4,05 zł.

Publikacja: 08.11.2005 07:00

- Na otwarciu za euro płacono ok. 4 zł. Bardzo szybko kurs wzrósł jednak do prawie 4,05 zł - relacjonuje Artur Wróbel, diler walutowy z Banku Handlowego. To najwyższy poziom od końca sierpnia. - Niepokój graczy wzbudziły wypowiedzi minister finansów dotyczące możliwości zwiększenia deficytu budżetowego w przyszłym roku i sceptycznego podejścia do inwestycji zagranicznych - dodaje.

Negatywny wpływ na rynek miała też, jego zdaniem, informacja dotycząca zapłaty za 34% akcji PTK Centertel odkupionych od France Telecom przez Telekomunikację Polską. TP podała, że w pierwszej racie zawarta jest kwota 200 mln euro. Łączne spółka zapłaci FT 4,88 mld zł. Przepływy gotówkowe tej skali mają wpływ na kształtowanie się kursów na polskim rynku walutowym. Pod koniec dnia złoty nieznacznie się umocnił, a euro kosztowało 4,02 zł. Analitycy nie wykluczają dalszego osłabienia naszej waluty przed czwartkowym głosowaniem nad wotum zaufania dla rządu Kazimierza Marcinkiewicza.

W poniedziałek inwestorzy wyprzedawali też polskie obligacje. Podobnie jak w przypadku osłabienia złotego, miało to związek z napiętą sytuacją polityczną i obawami o kształt przyszłorocznego budżetu. W porannym handlu rentowność najpopularniejszych obligacji 5-letnich wynosiła 5,49%, po czy wzrosła do 5,58%. Pod koniec dnia wynosiła 5,56%.

Jak zarobić na osłabieniu złotego?

Najprościej zainwestować w waluty, kupując je w kantorze lub w banku, jednak wiąże się to z dużymi kosztami. W przypadku euro różnica między kursem sprzedaży (tym, po jakim możemy kupić euro) a kursem kupna (tym, po jakim możemy sprzedać euro) sięga średnio 10 groszy w kantorach i średnio 16 gr w trzech największych bankach. Dla inwestorów dostępne są jednak zdecydowanie tańsze rozwiązania. Jednym z wyjść jest otwarcie rachunku maklerskiego i lokowanie w walutowe kontrakty terminowe (futures) notowane na GPW lub Warszawskiej Giełdzie Towarowej. Popularnością cieszą się także firmy oferujące internetowe platformy handlu na światowym rynku walutowym (foreksie). Tutaj różnica między kursem sprzedaży i kupna (tzw. spread) liczona jest nie w groszach, lecz w ułamkach groszy, co czyni handel znacznie tańszym w porównaniu z bankami czy kantorami. Można spekulować nie tylko na kursie złotego, ale także różnorodnych światowych parach walutowych, takich jak eurodolar. Inwestorzy mogą wybierać w ofercie firm, takich jak Forex-desk czy DM TMS Brokers.

Reklama
Reklama

Klienci platform zawierają transakcje za pomocą internetu. Handlują nie tyle samą walutą, ile kontraktami umożliwiającymi wykorzystanie tzw. dźwigni finansowej. Dzięki temu inwestor posiadający np. 1000 USD może osiągać zyski (lub ponosić straty) takie, jakby dysponował kwotą nawet 100 tys. USD. Dla zdyscyplinowanych graczy daje to szansę na pokaźne zarobki. Zazwyczaj nie potrzeba dużych kwot, by stać się klientem platform foreksowych - często wystarczy równowartość kilkuset dolarów. Przed rzuceniem się w wir spekulacji warto wypróbować swoje siły na udostępnianych przez firmy foreksowe rachunkach demo, na których obraca się wirtualnymi pieniędzmi.Pośrednią formą inwestowania w waluty może być z kolei zakup jednostek uczestnictwa funduszy, które swoje aktywa lokują w papiery nominowane w euro czy dolarach. Ich stopy zwrotu są w głównej mierze uzależnione od wahań kursów walutowych. Na rynku dostępnych jest obecnie 17 funduszy inwestujących w zagraniczne akcje (najbogatszą ofertę ma Millennium TFI) i 19 inwestujących w zagraniczne papiery dłużne. Zarabianie na krótkotrwałych wahaniach kursowych może jednak utrudnić fakt, że zlecenia zakupu jednostek zazwyczaj realizowane są z jedno- lub dwudniowym opóźnieniem, a umorzenia z trzy- lub czterodniowym opóźnieniem. W kalkulacji zysków trzeba też uwzględnić kilkuprocentowe prowizje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama