W analogicznym okresie 2004 r. przychody skonsolidowane Comarchu wyniosły blisko 90 mln zł, ale grupa miała stratę netto - prawie 150 tys. zł. - W trzecim kwartale ubiegłego roku realizowaliśmy umowy sprzętowe z MEN-em. W tym roku kontrakty na dostawy komputerów dla szkół przeszły na IV kwartał - tłumaczył spadek obrotów Rafał Chwast, wiceprezes Comarchu odpowiedzialny za finanse. 16% przychodów pochodziło z eksportu. Przed rokiem wskaźnik ten wynosił 17,6%. Narastająco sytuacja wygląda dużo lepiej. Przychody grupy Comarchu po dziewięciu miesiącach wynoszą już 249 mln zł w porównaniu z 225 mln zł przed rokiem.
Zysk operacyjny sięgnął 12,4 mln zł (tylko w III kwartale było to 7,2 mln zł) w porównaniu z 10,3 mln zł przed rokiem. - Nasza rentowność operacyjna w III kwartale zwiększyła się do 10%, co jest bardzo dobrym wskaźnikiem w branży IT - zwrócił uwagę R. Chwast. Było to możliwe dzięki wyższym marżom osiąganym na sprzedaży oprogramowania.
Wyraźna poprawa dotyczyła również wyniku netto. W III kwartale Comarch zarobił 5,6 mln zł. Rok wcześniej strata netto wyniosła prawie 150 tys. zł. Po dziewięciu miesiącach zysk sięga już 15,3 mln zł i jest o 153% wyższy niż w tym samym okresie 2004 r.
Ostatni kwartał roku dla krakowskiej spółki zapowiada się całkiem nieźle. Firma będzie m.in. realizować dwie umowy (na ponad 70 mln zł) na dostawę sprzętu komputerowego dla szkół. Portfel zamówień na bieżący rok ma wartość 375 mln zł i jest o 23,2% większy niż w analogicznym okresie w ubiegłym roku. - Rekordowy poziom portfela zamówień daje nam silne podstawy do podtrzymania naszych planów wzrostu na ten rok - stwierdził R. Chwast. Comarch obiecywał, że zwiększy przychody i wynik netto o 20% w porównaniu z 2004 r. Wtedy przychody wyniosły 330 mln zł, a zysk netto 14 mln zł.
Umowa za 1,4 mln zł