Ostre spory o treść tzw. pakietu REACH - Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals - który reguluje produkcję, import i rejestrację chemikaliów w Unii Europejskiej, trwały ponad dwa lata. Ostatecznie przed dwoma tygodniami europarlement przyjął projekt w pierwszym czytaniu. Głosowania nad ponad tysiącem poprawek trwały przeszło dwie godziny. Ostatecznie za pakietem opowiedziało się aż 407 eurodeputowanych, tylko 155 było przeciw, a 41 wstrzymało się od głosu.
Zaskoczeniem było to, że przeciw REACH głosowali zarówno ci, którzy uważają, że jest on zbyt restrykcyjny i kosztowny dla przemysłu chemicznego (wśród nich eurodeputowani Platformy Obywatelskiej), jak i Zieloni, których zdaniem projekt w wypracowanej w parlamencie kompromisowej wersji nie zapewniał wystarczającej ochrony środowiska. REACH przeszedł dzięki większości parlamentarnej, na którą złożyły się frakcje: chadeków, socjalistów oraz liberałów i demokratów.
Według REACH - i jest to zasadnicza zmiana, jaką wprowadza ten pakiet - już nie na poszczególnych krajach, lecz na firmach z branży będzie ciążył obowiązek rejestracji i testowania substancji chemicznych oraz dostarczania informacji o nowych i istniejących substancjach. Chodzi o produkty, które wprowadza się na rynek w ilości powyżej tony rocznie. Cały proces będzie nadzorowała Europejska Agencja ds. Chemikaliów. Ocenia się, że pakiet dotyczy ok. 30 tys. różnego rodzaju związków obecnych w otoczeniu człowieka - od domów i samochodów, po komputery i ubrania.
Na rynku europejskim w obrocie znajduje się obecnie ponad 100 tys. produktów chemicznych, a większości z nich nigdy nie przebadano pod względem długoterminowego oddziaływania. Niektóre badania naukowe wykazują tymczasem, że takie choroby, jak: astma, deformacje narządów płciowych i pewne rodzaje nowotworów są często wynikiem dużego stężenia szkodliwych substancji chemicznych w codziennym otoczeniu.
Zasada REACH jest prosta - tym więcej potrzebnych badań i zezwoleń, im bardziej dana substancja jest szkodliwa i w większej ilości wprowadzana na rynek.