Reklama

REACH kompromisowy

Niebezpieczne chemikalia będą musiały być zamieniane w Unii Europejskiej mniej szkodliwymi odpowiednikami - postanowili eurodeputowani.

Publikacja: 25.11.2005 09:48

Ostre spory o treść tzw. pakietu REACH - Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals - który reguluje produkcję, import i rejestrację chemikaliów w Unii Europejskiej, trwały ponad dwa lata. Ostatecznie przed dwoma tygodniami europarlement przyjął projekt w pierwszym czytaniu. Głosowania nad ponad tysiącem poprawek trwały przeszło dwie godziny. Ostatecznie za pakietem opowiedziało się aż 407 eurodeputowanych, tylko 155 było przeciw, a 41 wstrzymało się od głosu.

Zaskoczeniem było to, że przeciw REACH głosowali zarówno ci, którzy uważają, że jest on zbyt restrykcyjny i kosztowny dla przemysłu chemicznego (wśród nich eurodeputowani Platformy Obywatelskiej), jak i Zieloni, których zdaniem projekt w wypracowanej w parlamencie kompromisowej wersji nie zapewniał wystarczającej ochrony środowiska. REACH przeszedł dzięki większości parlamentarnej, na którą złożyły się frakcje: chadeków, socjalistów oraz liberałów i demokratów.

Według REACH - i jest to zasadnicza zmiana, jaką wprowadza ten pakiet - już nie na poszczególnych krajach, lecz na firmach z branży będzie ciążył obowiązek rejestracji i testowania substancji chemicznych oraz dostarczania informacji o nowych i istniejących substancjach. Chodzi o produkty, które wprowadza się na rynek w ilości powyżej tony rocznie. Cały proces będzie nadzorowała Europejska Agencja ds. Chemikaliów. Ocenia się, że pakiet dotyczy ok. 30 tys. różnego rodzaju związków obecnych w otoczeniu człowieka - od domów i samochodów, po komputery i ubrania.

Na rynku europejskim w obrocie znajduje się obecnie ponad 100 tys. produktów chemicznych, a większości z nich nigdy nie przebadano pod względem długoterminowego oddziaływania. Niektóre badania naukowe wykazują tymczasem, że takie choroby, jak: astma, deformacje narządów płciowych i pewne rodzaje nowotworów są często wynikiem dużego stężenia szkodliwych substancji chemicznych w codziennym otoczeniu.

Zasada REACH jest prosta - tym więcej potrzebnych badań i zezwoleń, im bardziej dana substancja jest szkodliwa i w większej ilości wprowadzana na rynek.

Reklama
Reklama

Chodzi o to, żeby producenci albo importerzy mieli obowiązek wykazania, że ich chemikalia są bezpieczne dla człowieka i środowiska, a jeśli są szkodliwe - by zostały wyeliminowane. Takie zastępowanie szkodliwych substancji ich bezpieczniejszymi odpowiednikami ma być obligatoryjne, ale jeśli okaże się niemożliwe, firmy będą dostawały obowiązujące tylko pięć lat zezwolenia na ich używanie. W tym czasie będą mogły się skoncentrować na badaniach nad nieszkodliwymi zamiennikami.

50 mld euro oszczędności

Wychodząc przed dwoma laty z inicjatywą REACH, Komisja Europejska zakładała, że z rynku zniknie ok. 12% substancji, gdyż ich produkcja będzie nieopłacalna. Korzyści oszacowała na 50 mld euro, zaoszczędzonych na ochronie zdrowia i opiece społecznej przez najbliższe 30 lat.

Od czasu przedstawienia propozycji w 2003 roku, projekt REACH stał się w Brukseli i Strasburgu polem niezwykłej aktywności lobbystów - z jednej strony obrońców środowiska, a z drugiej rzeczników interesów europejskiego przemysłu chemicznego, dla którego REACH oznacza wysokie koszty. Według szacunków Komisji - nawet 2,3 mld euro w ciągu 11 lat. Dla wszystkich zainteresowanych branż (samochody, elektronika, tekstylia) - do 5,2 mld euro.

Ostatecznie REACH poważnie złagodzono. W wersji przyjętej przez Parlament Europejski ogranicza obowiązek przeprowadzenia testów tylko do ok. 30% substancji produkowanych w ilości do 10 ton rocznie. Chodzi o te najbardziej niebezpieczne. Rejestrację reszty związków uproszczono; tymczasem w tym przedziale mieści się 17,5-20 tys. wszystkich chemikaliów objętych pakietem REACH. W przedziale 10-100 ton zniesiono obowiązek dodatkowych testów, wykrywających substancje reprotoksyczne, czyli szkodliwie wpływające na rozrodczość. Obrońcy środowiska nazywają to "rozwodnieniem" pakietu.

To wynik nacisków lobbystów, którzy przypominali, że europejski przemysł chemiczny, który jest światową potęgą (w 2004 roku obroty sięgnęły 440 mld euro), to 27 tys. przedsiębiorstw. 96% z nich to firmy zatrudniające poniżej 250 osób. Dlatego zmiany wprowadzone w pakiecie REACH, który teraz przewiduje krótsze, prostsze i tańsze procedury, są po myśli małych i średnich przedsiębiorstw.

Reklama
Reklama

Rozporządzenie przewiduje, że najpóźniej trzy lata od jego wejścia w życie mają być zarejestrowane substancje wprowadzane na rynek w ilości powyżej 1000 ton rocznie, a także te sklasyfikowane jako najbardziej niebezpieczne. Kolejne związki będą rejestrowane w następnych latach, tak by po 11 latach EAC dysponowała kompletną bazą danych o wszystkich substancjach.

Jedna substancja - jedna rejestracja

Eurodeputowani podtrzymali zasadę "jedna substancja - jedna rejestracja", która ma na celu ograniczenie kosztów i niepotrzebnego mnożenia testów substancji na zwierzętach. Zasada będzie zmuszała firmy do dzielenia się - z pewnymi zastrzeżeniami - informacjami o swoich substancjach. Wprowadzono jednak 15-letnią ochronę danych, co oznacza, że w tym czasie dostęp do nich może być płatny.

Pierwsze czytanie w Parlamencie nie zakończy prac nad REACH - o pakiecie muszą się jeszcze wypowiedzieć kraje członkowskie. Komisarz ds. środowiska Stawros Dimas przyjął głosowanie z zadowoleniem i ocenił, że otwiera ono drogę do porozumienia politycznego na szczeblu ministrów do końca tego roku. Jego zdaniem, REACH w obecnym kształcie jest dobrym kompromisem między koniecznością ochrony zdrowia człowieka i środowiska a realiami ekonomicznymi.

PAP

Andrzej Mikosz, minister skarbu państwa

Reklama
Reklama

Dokonane przez poprzedni rząd upublicznienie akcji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa było strasznym błędem. Na pewno będę chciał

odwrócić skutki tej prywatyzacji, być może w ten sposób, że zostanie

skierowana ustawa dotycząca nacjonalizacji części majątku PGNIG.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama