Według niej, obligatariusze spodziewają się, że Elektrim będzie próbował odroczyć rozprawę do czasu uznania przez polski sąd arbitrażu wiedeńskiego co do spornych udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), na których obligatariusze mają zastaw sądowy.
"Sporne udziały w PTC pozostaną nawet po uznaniu przez sąd tego arbitrażu, więc dla nas nic to nie zmienia. Uważamy, że tego, kto ma rację, powinien już dochodzić syndyk masy upadłościowej Elektrimu" - powiedziała rzecznik.
Obligatariusze zdają sobie sprawę, że upadłość spółki będzie oznaczało także wieloletni proces dochodzenia swoich roszczeń finansowych i ustalania własności spornych aktywów.
"Jesteśmy zabezpieczeni na wielu aktywach należących do Elektrimu, a po drugie, należy zauważyć, że narastają karne odsetki, więc może się okazać, że wcale nie musimy mniej odzyskać od kwoty, którą wcześniej zainwestowaliśmy" - dodała rzecznik.
Emisja obligacji została przeprowadzona przez spółkę zależną od Elektrimu, zgodnie z prawem angielskim. Sprawa uznania wymagalności obligacji była więc prowadzona również przez sąd w Londynie, który 8 listopada uznał ostatecznie prawa obligatariuszy.