Pod koniec października informowaliśmy, że alternatywny operator telekomunikacyjny, Długie Rozmowy, kontrolowany przez fundusze inwestycyjne, pozwał TP do sądu. Domagał się 9 mln zł odszkodowania za to, że giełdowa firma nie wykonała na czas umowy i nie udostępniła Krajowego Systemu Teletransmisyjnego. Wyliczył też wielomilionowe szkody, które poniósł z tytułu utraconych przychodów (42 mln zł).
Własne pozwy zamierzali złożyć także akcjonariusze DR. Do tej pory ani fundusze Kronnelvig i Nordkapp Equity Partners, ani prezes Andrzej Bińkowski (też jest współwłaścicielem) nie złożyli osobnych pozwów. Szacowali, że utracili 139 mln zł.
Wczoraj DR poinformowały, że zawarły ugodę z TP. Narodowy operator ma zapłacić 7,5 mln zł. Według A. Bińkowskiego, ma to się stać do końca roku. - Jeśli TP uruchomi wszystkie punkty styku i spowoduje, że nasi klienci będą mogli korzystać z naszych usług połączeń lokalnych, na razie nie będzie kolejnych pozwów - stwierdził A. Bińkowski.