Przychody grupy Śnieżka po trzech kwartałach sięgnęły prawie 317 mln zł. Na tej podstawie można wysnuć wniosek, że w ostatnim kwartale sprzedaż wyniesie od 45 mln do 80 mln zł. Osiągnięcie rezultatu mieszczącego się w tych widełkach będzie oznaczać, że grupa nie zrealizuje wprawdzie planu, ale odchylenie będzie mniejsze niż 10%.
Ogłoszona na początku roku prognoza Śnieżki mówiła też o skonsolidowanej marży operacyjnej, która miałaby przekroczyć 10%. Po trzech kwartałach wyniosła 11,8%. Wtedy Piotr Mikrut nie wykluczył, że w grudniu spółka skoryguje szacunki w górę.
- Założenia sformułowaliśmy tak, że korekta jednak nie będzie wymagana - powiedział nam wczoraj prezes Śnieżki.
Dodał, że już w styczniu kierowana przez niego firma zamierza opublikować wyniki roczne przed audytem. - Chcemy, żeby akcjonariusze jak najszybciej sami przekonali się, jakie rezultaty wypracowała grupa - dodał.
Władze spółki, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, będą rekomendować wypłatę dywidendy w wysokości 25% całorocznego zysku. Wypłata z zysku za 2004 rok wyniosła 0,42 zł na akcję (łącznie 5,96 mln zł). Przy okazji publikacji wyników po trzech kwartałach zarząd deklarował, że w 2005 roku wynik finansowy powinien być lepszy niż rok wcześniej. Można więc przypuszczać, że także dywidenda będzie wyższa.