Orlen (rekomendacja czytaj str. 6), jako jedyny spośród koncernów paliwowych w regionie Europy Środkowowschodniej, nie ma dostępu do złóż surowca. Z wypowiedzi K. Marcinkiewicza wynika, że jeszcze w tym roku może się to zmienić. Według premiera, w tym miesiącu ruszą prace międzynarodowej komisji ds. ropy i gazu, w której skład mają wejść przedstawiciele Polski i Iraku. W komisji znajdą się zarówno politycy, jak i przedsiębiorcy. - I ktoś z Orlenu musi w niej być - mówił premier w wywiadzie, cytowanym przez agencję. - Orlen powinien mieć złoża naftowe. I będzie je mieć - powiedział też. Pytany, czy te pola powinny być w Iraku i czy uda się Orlenowi pozyskać je w tym roku, premier odpowiadał: "Na pewno też" i "Być może".

Prezes PKN Igor Chalupec mówił niedawno, że w 2006 roku rozpocznie się "budowa pozycji spółki w zakresie wydobycia ropy" i być może negocjacje w sprawie koncesji na eksploatację złóż. - Nasz plan, jak pozyskać wydobycie, podamy 10 stycznia - powiedział wczoraj rzecznik PKN Dawid Piekarz.

Według wcześniejszych informacji ze spółki, strategia koncernu ma zakładać wzrost aktywności w poszukiwaniach ropy oraz współpracę z międzynarodowymi koncernami. Brak dostępu do złóż surowca powoduje, że inwestorzy niżej wyceniają PKN niż jego regionalnych konkurentów. Wśród krajów, gdzie polskie firmy mogłyby zdobyć koncesję na wydobycie ropy, były wymieniane Irak, Libia i Kazachstan.

Reuters