Reklama

"Zafałszowana" inflacja

Czy wbrew oficjalnym danym mamy w Polsce deflację, a co za tym idzie - np. zbyt wysokie stopy procentowe i w efekcie zbyt duże oprocentowanie kredytów? Możliwe. Wszystko dlatego, że według Głównego Urzędu Statystycznego ceny usług telekomunikacyjnych, uwzględniane w obliczeniach inflacji, nie zmieniły się przynajmniej od 2003 r. Tymczasem dane URTiP-u i firm telekomunikacyjnych wskazują na coś zupełnie innego.

Publikacja: 07.01.2006 06:07

Z danych publikowanych przez urząd statystyczny wynika, że między styczniem 2003 r. a listopadem 2005 r. (liczby za grudzień będą znane za kilka dni) w miejscu stały ceny nie tylko rozmów telefonicznych. Nie zmieniły się również stawki za zainstalowanie telefonu i abonament telefoniczny. Przez blisko trzy lata niewiele ponad 10% staniał dostęp do internetu. Jedyną kategorią, w której statystycy odnotowali znaczący spadek cen, jest sprzęt telekomunikacyjny.

Znaczący spadek

Płynące z rynku informacje świadczą jednak o tym, że ceny usług telekomunikacyjnych spadły w ostatnich trzech latach w znaczący sposób. - Największa obniżka była zauważalna w 2004 r. Dotyczyła usług pre-paid w sieciach komórkowych. Wiązała się z wejściem na rynek oferty Heyah, która zapoczątkowała wojnę cenową w tym segmencie rynku - przypomina Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. URTiP co roku publikuje raport poświęcony m.in. tendencjom rynkowym. - Niedługo potem o kilkanaście procent spadły ceny połączeń z telefonów stacjonarnych na komórki - dodaje.

Z danych Telekomunikacji Polskiej za pierwsze trzy kwartały ub.r. wynika, że cena rozmowy lokalnej w firmie spadła o 15% w porównaniu z 2004 r., a międzystrefowej - o 31%. URTiP, który podsumowuje ceny w telefonii stacjonarnej na podstawie cenników firm, nie zauważył, że rozmowy w ubiegłym roku staniały.

Do porównania cen komórek URTiP wykorzystuje nie cenniki, ale dane na temat przychodów firm i faktycznego czasu połączeń. Jak się okazuje, w I połowie ub.r. minuta rozmowy z telefonu komórkowego była o 14% tańsza niż w 2004 r. - W segmencie klientów abonamentowych ceny spadły o ok. 20%, w telefonach na kartę o 15% - twierdzi Adam Suchenek z biura prasowego Polkomtela (operator sieci Plus).

Reklama
Reklama

Wpływ na ceny

Czy koszty rozmów telefonicznych mogą wpływać na wielkość inflacji, gdzie brane są pod uwagę tendencje cenowe w całej gospodarce? W ub.r. telekomunikacja miała blisko 5-proc. udział w koszyku cen konsumpcyjnych. To oznacza, że gdyby ceny takich usług spadły w skali roku o 15%, roczny wskaźnik inflacji obniżyłby się o 0,7 pkt. proc.

Faktycznie spadek mógł być jeszcze większy. Przykładem mogą być rozmowy międzynarodowe. Ich koszty spadły, ale też dla kontaktu z bliskimi za granicą coraz częściej wykorzystujemy nie tradycyjne połączenia telefoniczne, ale tańszą telefonię internetową.

O sposób liczenia zmian cen w telekomunikacji zapytaliśmy GUS. Urząd poinformował, że opiera się na informacjach z wyselekcjonowanych firm. Statystycy biorą pod uwagę nie tylko cenniki. "Jednostki sprawozdawcze wypełniają formularz, w którym na podstawie dokumentów księgowych wpisują pełną wartość sprzedaży określonej usługi w danym miesiącu oraz jej ilość sprzedaną w tym miesiącu. Średnią cenę uzyskują, dzieląc wartość sprzedaży usługi przez ilość tej sprzedaży" - przekazał GUS.

Mamy deflację?

Według Ministerstwa Finansów, roczna inflacja w grudniu mogła wynieść 0,8%. Gdyby odjąć od tego orientacyjną skalę obniżek w telekomunikacji - okazałoby się, że w grudniu całoroczny wskaźnik wyniósł 0,1%. Możliwe więc, że jesteśmy o krok od deflacji, czyli spadku ogólnego poziomu cen.

Reklama
Reklama

Gdyby okazało się, że faktycznie inflacja jest bliska zera, może to mieć poważne konsekwencje dla gospodarki. Oznaczałoby, że poziom stóp procentowych - zarówno banku centralnego, jak i rynkowych - jest zbyt wysoki. Konsekwencją mógłby być wzrost oczekiwań na obniżki stóp. Formalnie celem Rady Polityki Pieniężnej jest utrzymywanie inflacji na poziomie zbliżonym do 2,5% w skali roku. Nie udało się nam uzyskać komentarza na ten temat od poproszonych o to członków RPP: Dariusza Filara i Andrzeja Wojtyny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama