Pierwotnie termin złożenia ofert na zakup 53,78% akcji Możejek wyznaczono na 15 stycznia. Litewski minister nie wyjaśnił, dlaczego termin wydłużono. - Niewykluczone że przedłużając termin rząd litewski chce dać czas preferowanym przez siebie firmom rosyjskim na przygotowanie lepszej oferty - uważa Sebastian Słomka, analityk z BDM PKO BP.
Pod koniec ub.r. płocki koncern był wymieniany w gronie faworytów przetargu. Drugim liderem miał być KazMunajGaz. Wczoraj wiceminister gospodarki Litwy Nerijus Eidukeviczius nie chciał zdradzić, kto jest najbliższy objęcia akcji Możejek. - Na obecnym etapie nie kontrolujemy procesu prywatyzacji rafinerii, kontroluje go Jukos, dlatego też nieetyczne byłoby wskazywanie faworyta - powiedział N. Eidukeviczius.
- Możejki pozostają naszym priorytetem - zapewnił z kolei C. Smorszczewski. Wiceprezes Orlenu potwierdził też niedawne doniesienia PARKIETU, że koncern przygląda się możliwości zakupu rafinerii Petrol na Słowenii i NIS w Serbii.
Reuters, PAP