Zysk netto operatora sieci restauracji Pizza Hut i KFC po trzech kwartałach ubiegłego roku wyniósł 15,2 mln zł i był wyższy o ponad 26% niż uzyskany w całym 2004 r. Już wtedy spółka zapowiadała, że oczekuje, iż w 2005 r. osiągnie najwyższy zarobek netto w historii. W 2004 r. spółka uzyskała netto nieco ponad 12 mln zł, przy 463,2 mln zł przychodów. - To raczej pewne, że spółka pokaże rekordowy zarobek za ubiegły rok. Szacuję, że może przekroczyć 20 mln zł - mówi Łukasz Wachełko, analityk CA IB, które wprowadzało akcje spółki na warszawską giełdę. Zaznacza, że gdyby nie koszty wejścia na Ukrainę, mógłby on sięgnąć 21 mln zł. Analityk szacuje, że przychody ze sprzedaży wyniosą 497,2 mln zł. Po trzech kwartałach sprzedaż wynosiła 358,5 mln zł. Zdaniem analityka, ostatni kwartał powinien być również dobry. - Mieliśmy zamieszanie związane z ptasią grypą - jednak był to głównie fakt medialny - i paradoksalnie mogło ono polepszyć wyniki spółki, gdyż ceny drobiu spadły, dzięki czemu były niższe koszty zakupu - mówi analityk.
Wojciech Mroczyński, dyrektor zarządzający AmRest, zachowuje ostrożność i ogranicza się do stwierdzenia, że firma oczekuje, że "wyniki ze sprzedaży i zysk netto za 2005 r. będą wyższe od uzyskanych rok wcześniej". - W tym roku również chcemy się rozwijać. Zakładamy dalszy wzrost wyników - dodaje. Ł. Wachełko szacuje, że w tym roku AmRest może zarobić 33 mln zł, przy 575 mln zł sprzedaży. Zaznacza, że ostatecznie to, co zaraportuje spółka, będzie zależeć od sposobu zaksięgowania wydatków związanych z inwestycją na Ukrainie. Do końca roku AmRest planuje tam otworzyć dwie restauracje sieci Pizza Hut. Plany spółki na ten rok zakładają budowę 3-5 placówek Rodeo Drive (oferujących głównie mięso wołowe z grilla) oraz pierwszych punktów typu fast food oferujących kanapki.
Ł. Wachełko ocenia, że spośród czterech spółek działających w sprzedaży detalicznej - CCC, Eurocash, LPP i AmRest - ta ostatnia wydaje się najbardziej atrakcyjna.
Za papiery AmRestu płacono na wczorajszej sesji 39 zł.