Inwestor Banku Millennium mile zaskoczył swoich akcjonariuszy. Analitycy spodziewali się, że w czwartym kwartale zeszłego roku portugalski bank osiągnie zysk 174 mln euro, czyli o 19% mniejszy od zanotowanego w IV kw. 2004 r. Tymczasem pochwalił się wynikiem 207 mln euro, oznaczającym poprawę o 2 mln euro. BCP w zeszłym roku osiągnął wpływy z odsetek w wysokości 1,41 mld euro, w porównaniu z 1,27 mld euro rok wcześniej.

Zysk BCP wzrósł, mimo kosztów związanych z odprawami dla pracowników. Zwolnienia są następstwem przeprowadzonej dwa lata temu konsolidacji czterech sieci placówek w jedną. Zeszłoroczne koszty odpraw szacowano na 250 mln euro.

Portugalski bank chce się rozwijać organicznie na rynkach, na których działa - w Portugalii, Polsce i Grecji. Przebywający w ostatni piątek w Warszawie prezes BCP Paulo Teixeira Pinto nie wykluczył jednak także ekspansji przez przejęcia. Na razie bank z Lizbony ma okazję zaistnieć w Chorwacji. Zaproszono go do rozmów w sprawie odkupienia Splitska Banka, jednostki zależnej HVB, która musi zostać sprzedana po przejęciu niemieckiej grupy przez UniCredito Italiano. Na razie żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Konkurencja będzie silna, bo o Splitską ubiegają się m.in. belgijska KBC Group, francuskie BNP Paribas i Societe Generale, a także nasze PKO BP