Wśród amerykańskich przedsiębiorstw są i takie, które kończą okres rozliczeniowy nietypowo, np. w listopadzie. Ale i one nie czekają z publikacją wyników. Podają dane w ciągu dwóch, trzech tygodni, choć mają na to, w zależności od wartości rynkowej akcji znajdujących się w wolnym obrocie, od 45 do 90 dni.
Na ostatni dzwonek
Spółki notowane w Warszawie masowo przekazują raporty w ostatnim możliwym terminie, zapisanym w rozporządzeniu ministra finansów z października ubiegłego roku. Dokument daje firmom 45 dni na wysłanie jednostkowego sprawozdania za ostatni kwartał roku obrachunkowego (liczone od jego zakończenia) i 60 dni, jeśli publikują sprawozdanie skonsolidowane. Znakomita większość notowanych na GPW spółek skwapliwie korzysta z najodleglejszych terminów. Nie bierze pod uwagę potrzeb inwestorów, dla których szybkość, z jaką dociera informacja, ma duże znaczenie. Ponad 50 firm opublikuje skonsolidowane sprawozdania 1 marca.
Dużo zależy od właściciela
Na razie na rynek trafiły sprawozdania za IV kwartał tylko czterech firm: Bytomia, PEP-u, Zetkamy, w piątek wieczorem - Mondi. Kilka spółek, w tym Bank Millennium, LPP i Kęty, podało wyniki wstępne, częściowo wychodząc z sytuacji obronną ręką.