- W ostatnich dniach zużycie gazu w Polsce wyniosło średnio ok. 52 mln m3 - poinformowała wczoraj Małgorzata Przybylska, rzecznik PGNiG. Według niej, mimo zauważalnego spadku dobowego zużycia, zapotrzebowanie na gaz pozostaje na wysokim poziomie. - Odbiorcy przemysłowi otrzymywali ok. 7 mln m3 gazu mniej na dobę - dodała. Oznacza to, że gdyby nie ograniczenia, jakie tydzień temu wprowadził specjalnym rozporządzeniem rząd oraz PGNiG w ramach umów z dużymi odbiorcami przemysłowymi, dobowe zużycie mogłoby wynieść ok. 59 mln m3, a więc powyżej zakładanego (w ubiegłym tygodniu przekraczało 60 mln m3).

Choć poziom zapotrzebowania jest nadal wysoki, PGNiG oraz państwowy Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System uznały, że można stopniowo znosić większość ograniczeń. O ile od połowy ubiegłego tygodnia obowiązywał najwyższy, dziesiąty stopień zasilania (największe ograniczenia w dostawach) na gaz wysokometanowy i zaazotowany, to wczoraj w ciągu dnia wprowadzono już czwarty stopień, by od godz. 22.00 przywrócić dostawy w zakontraktowanej przez firmy wielkości (stopień pierwszy). Powód? - Stopniowy wzrost dostaw gazu z kierunku ukraińskiego oraz bardziej sprzyjające warunki pogodowe - wyjaśniła M. Przybylska.

Wprowadzenie pierwszego stopnia zasilania to dobra wiadomość dla ponad 100 firm, którym w ostatnich dniach przykręcono kurek z gazem. - Wprowadzenie pierwszego stopnia powoduje, że kontrahenci dostaną tyle gazu, ile przewidziano w umowach. Nic ponadto - stwierdziła M. Przybylska.

Więcej gazu dla chemii?

Choć przedstawiciele PGNiG informują, że zmniejszenie ograniczeń ma nie obowiązywać największych odbiorców, dostawy gazu do Zakładów Azotowych Puławy miały być minionej nocy jednak nieznacznie zwiększone - dowiedział się nieoficjalnie PARKIET. Z kolei dla ZCH Police, zamiast dotychczasowych 60%, dostawy błękitnego paliwa miały wzrosnąć do 70% zakontraktowanych w umowach.