Ale czy rząd czeka na kolejną odpowiedź UniCredito? Wątpliwe. Wydaje się, że już ustalił dalsze kroki w sporze z Włochami. Jak wynika z naszych informacji, coraz bardziej realne staje się, że polskie władze zaskarżą decyzję Komisji Europejskiej w sprawie połączenia UniCredito i HVB. W naszym kraju efektem ponadnarodowej fuzji, na którą zgodziła się KE, ma być połączenie Pekao i BPH.
Nie odpowiedzieli...
- Jak dotąd nie uzyskaliśmy od Włochów odpowiedzi na nasze pismo. Jeśli nie wpłynie, zapewne na początku lutego zaprezentujemy nasze stanowisko - powiedział PARKIETOWI Marcin Mazurek, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. Czas na odpowiedź minął wczoraj o północy. Do 31 stycznia Włosi mieli zareagować na list wysłany 23 grudnia przez Andrzeja Mikosza, byłego ministra skarbu. W piśmie żądał wywiązania się UniCredito z umowy prywatyzacyjnej Pekao zawartej w 1999 r. i sprzedaży akcji BPH. Jak podawało MSP, umowa ta zakazywała UniCredito inwestować w podmioty konkurencyjne. Problem jednak w tym, że jak wynika z naszych informacji, Włosi na pismo odpowiedzieli. List wysłali 16 stycznia. Do MSP trafił 4 dni później. - Owszem 20 stycznia otrzymaliśmy list od Włochów, ale nie jest on dla nas satysfakcjonujący - dodał M. Mazurek. UniCredito jednak nie otrzymało żadnego oficjalnego sygnału ze strony MSP, że treść ich pisma nie zadowala polskich władz. I jak się dowiedzieliśmy, kolejnych odpowiedzi nie zamierzają do MSP przesyłać. Oficjalnie w biurze prasowym UniCredito nikt jednak nie chce się wypowiadać. Sytuacja jest tym bardziej dziwna, że zarówno premier Marcinkiewicz, jak i wiceminister skarbu, wielokrotnie od tamtej pory mówili, że może dojść do spotkania z przedstawicielami UniCredito, jeśli dostaną odpowiedź na pismo z grudnia.
...czy odpowiedzieli?
List z 16 stycznia podpisany przez Alessandro Profumo, prezesa UniCredito i skierowany na ręce premiera Kazimierza Marcinkiewicza oraz wiceministra skarbu Pawła Szałamacha, liczy dwie strony. Szef UCI żałuje, że mimo prośby z 6 grudnia, minister skarbu nie mógł się z nim spotkać i bez wcześniejszych rozmów przesłał pismo, w którym uznał, że UniCredito złamało art. 3 paragraf 9 umowy prywatyzacyjnej Pekao. Według Włochów, takie sugestie są nieuzasadnione z kilku powodów. Uważają, że ten warunek umowy nie oznaczał ograniczeń inwestycji poza Polską. A co ważniejsze, miał za zadanie zabezpieczyć Pekao przed osłabieniem jego pozycji rynkowej, podczas gdy fuzja z BPH jest jego wzmocnieniem. Włosi wskazują również, że dalsze egzekwowanie klauzuli o nie- inwestowaniu w podmioty konkurencyjne wobec Pekao jest niezgodne z prawem unijnym. A. Profumo podkreśla również, że zależy mu na polubownym rozwiązaniu nieporozumień i przedyskutowaniu z polskimi władzami, co UniCredito może zrobić, by wzmocnić rynek finansowy w Polsce. Ponowił również prośbę o spotkanie.