PGNiG wytypowało cztery konsorcja, które trafiły na krótką listę w przetargu dotyczącym projektu dostaw skroplonego gazu ziemnego do Polski (spośród ośmiu ofert). W ich skład wchodzą zarówno renomowane spółki konsultingowe, kancelarie prawne, jak i firmy inżynieryjne (patrz ramka). - W przyszłym tygodniu rozpoczynamy negocjacje z konsorcjami z krótkiej listy. Zakończenie przetargu i wybór wykonawcy powinny nastąpić w lutym br. - poinformowała Małgorzata Przybylska, rzecznik prasowy PGNiG.
Nasze priorytety
Według niej, przy wyborze konsorcjum, które opracuje tzw. studium wykonalności projektu terminala LNG, będą decydować przede wszystkim doświadczenie przy realizacji podobnych projektów i cena. Zarząd PGNiG chce, by zwycięskie konsorcjum wykonało pełną analizę oraz prace przygotowawcze do budowy terminalu LNG, a potem uruchomienia dostaw do Polski. Zgodnie z założeniami, studium wykonalności powinno być gotowe w IV kwartale br., tak by na przełomie roku można było rozpocząć fazę projektową oraz uzyskiwanie pozwoleń.
W najbliższym czasie PGNiG planuje podpisanie listów intencyjnych z zarządami portów Szczecin-Świnoujście i Gdańsk. Powinno to usprawnić prace przy wyborze lokalizacji terminalu. To jednak, gdzie on stanie, przesądzi opłacalność projektu (wcześniej nie wykluczano, że powstanie np. w Niemczech). Gazoport miałby odbierać od 3 do 5 mld m3 paliwa rocznie. Dostawy miałyby być realizowane z kilku kierunków, np. Afryki, Azji i Europy. Pod uwagę brani są producenci z Algierii, Egiptu, Libii, Nigerii, Kataru, a także Norwegii.
Inwestycja na lata