Przejęcie przez UniCredito niemieckiej grupy HVB, doprowadzić ma do połączenia kontrolowanych przez nich banków Pekao i BPH. Powstałby wówczas największy bank w Polsce, który zdetronizowałby państwowe PKO BP. Polski rząd jest temu przeciwny. W październiku ubiegłego roku Komisja Europejska zgodziła się na największą transgraniczną fuzję w Europie, której wartość wynosi około 20 miliardów euro. Dziś Polska złożyła skargę na decyzję Komisji w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.
"Chcemy by sąd ocenił, czy Komisja wykonała dobrą robotę" - powiedział dziennikarzom Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu. MSP uważa, iż Komisja Europejska oceniając wpływ fuzji UniCredito z HVB na rynek polski nieprawidłowo zdefiniowała pewne rynki produktowe oraz skutek połączenia na stan konkurencji w Polsce.
Szałamacha twierdzi także, że poniedziałkowe decyzje rządu to wystarczające przesłanki by Komisja Nadzoru Bankowego (KNB), która rozpatruje wniosek Unicredito o przejęcie kontroli nad BPH, zawiesiła postępowanie lub wręcz odmówiła wydania zgody na tę transakcję. Najbliższe posiedzenie KNB zaplanowane jest na najbliższą środę. Wiceminister powiedział także, że z reguły proces przed europejskim sądem trwa rok - dwa lata. Jak do tej pory Komisja zawsze wygrywała - w ciągu sześciu ostatnich lat KE wymusiła na Portugalii i Włoszech wycofanie się ze sprzeciw wobec transgranicznych połączeń, które miały wpływ na ich rynki.
Analitycy uważają, że ostra retoryka przedstawicieli rządu to nadal gra negocjacyjna i rząd dąży do ustępstw ze strony Włochów, zwłaszcza że dziś premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział, że w lutym planuje spotkanie z Alessandro Profumo z UniCredito - architektem fuzji z HVB.
"Mam nadzieję, że w lutym spotkam się z prezesem UniCredito i wyjaśnimy sobie wszelkie sprawy" - powiedział Marcinkiewicz. Dziś o możliwym kompromisie z włoskim inwestorem mówiła w wywiadzie dla Financial Times, minister finansów Zyta Gilowska. "Sprzeczne sygnały ze strony przedstawicieli rządu to nadal jakaś taktyka. Szanse na fuzję istnieją, ale są już mniejsze" - powiedział Dariusz Górski, analityk w Deutsche Bank Securities. Zamieszanie wokół fuzji nie wpłynęło na notowania akcji Pekao i BPH. O godzinie 16.15 papiery Pekao zwyżkowały o 5,8 procent do 174 złotych, a akcje BPH o 2,9 procent do 777,5 złotego.