Sprawdziły się krążące w mediach pogłoski, że polski rząd w walce o niedopuszczenie do fuzji Pekao i BPH (która miała być konsekwencją połączenia UniCredito z niemiecką grupą HVB) wytoczy najcięższe działa. Wczoraj resort skarbu skierował wniosek do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) o sprawdzenie decyzji KE w sprawie połączenia UniCredito z HVB i jej ewentualne uchylenie. Zgodę na największą ponadnarodową fuzję, o wartości ok. 20 mld euro, KE wydała 18 października ub.r. Posunięcie MSP oznacza ok. dwuletni proces.
MSP i KE zgodne:
- Będziemy walczyć
- Stwierdzamy we wniosku, że KE popełniła kilka błędów. Nieprawidłowo zdefiniowała np. pewne rynki produktowe. Wskazaliśmy też na dokument sprzed 3,5 roku, w którym KE uważała, że rynek bankowy charakteryzuje wysoki stopień koncentracji - powiedział Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu. W czwartek minister spodziewa się spotkania z Dyrektorem Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji KE Philipem Lowe. Jak zapowiedział, wytłumaczy mu, że w swoich działaniach polskie władze kierują się przede wszystkim dbałością o maksymalną konkurencyjność sektora, a po fuzji Pekao i BPH koncentracja ta byłaby mniej przyjazna dla klienta.
Nadmierną koncentrację jakich produktów, po ewentualnej fuzji Pekao i BPH MSP ma na myśli, minister nie chciał ujawnić.