Akcje Portugal Telecom, największej w Portugalii spółki telefonicznej, i BAA, właściciela londyńskiego lotniska Heathrow, zwyżkowały w ubiegłym tygodniu po pojawieniu się potencjalnych kupców. Kurs papierów Arcelora wzrósł już o 32% od 27 stycznia, kiedy ofertę jego wrogiego przejęcia złożył Mittal Steel.
Wolniejszy wzrost zysków spółek i stosunkowo niskie koszty kredytu sprzyjają przejęciom. Zakupy spółek publicznych w Europie miały w ub.r. łączną wartość 747 mld USD. To najwięcej od 2000 r.
Tegoroczne oferty walnie przyczyniły się do wzrostu indeksu Dow Jones Stoxx 600 o 3,6% w styczniu. Był to najlepszy początek roku od 1998 r. Luty też zaczął się nie najgorzej, od 0,4-proc. wzrostu w minionym tygodniu. W sumie wskaźnik ten niemal podwoił swoją wartość od sześcioletniego minimum z 12 marca 2003 r.
Po otrzymaniu ofert wrogiego przejęcia przez Portugal Telecom i Arcelora, dołączyła do nich jeszcze BOC Group, którą chce kupić niemiecka firma Linde. Łączna wartość tych trzech ofert to 53 mld USD, najwięcej o tej porze roku od ośmiu lat. Wprawdzie BAA jeszcze nie otrzymała oferty, ale sprzedając w ubiegłym tygodniu obligacje za 3,4 mld USD, spółka zawarła w prospekcie emisyjnym klauzulę, która pozwala inwestorom sprzedać je z powrotem po cenie nominalnej, jeśli próby przejęcia obniżą ocenę wiarygodności kredytowej spółki. Akcje BAA zdrożały aż o 15% w minioną środę, kiedy hiszpańska firma budowlana Ferrovial poinformowała, że rozważa złożenie pod jej adresem oferty wrogiego przejęcia.
Zyski europejskich spółek mogą w tym roku wzrosnąć najwolniej od czterech lat, co będzie sprzyjało rozwojowi akwizycji. Z prognoz analityków opracowanych przez firmę FactSet Research wynika, że spółki z indeksu Stoxx 600 mogą w tym roku zwiększyć zyski średnio o 9,6%. Oznaczałoby to wzrost stanowiący mniej niż połowę 22% odnotowanych w 2005 r.