Reklama

Duże dywidendy w Pekao i BPH

Wyniki Pekao i BPH przerosły oczekiwania analityków. Pekao zamknął rok skonsolidowanym zyskiem netto powyżej 1,5 mld zł, a BPH - zgodnie z zapowiedziami - przekroczył 1 mld zł. Oba banki wypłacą sowitą dywidendę - prawdopodobnie w granicach 80% zysku.

Publikacja: 22.02.2006 06:43

W tym roku Pekao i BPH spodziewają się dalszej poprawy wyników. - Jeśli sytuacja makroekonomiczna i polityczna będzie stabilna, to bank ma tak dobre fundamenty, że w tym roku zyski, jak i przychody na pewno będą lepsze niż w 2005 r. - zapowiedział Józef Wancer, prezes BPH, który po przejęciu banku przez UniCredito, mniej otwarcie niż wcześniej prezentuje finansowe plany spółki.

- Konserwatywnie zakładamy, że wzrost tegorocznego zysku netto będzie jednocyfrowy - poinformał Luigi Lovaglio, wiceprezes Pekao.

Ankietowani przez agencję Reuters analitycy spodziewają się, że w 2006 roku zysk BPH wzrośnie do 1,162 mld zł, a Pekao do 1,688 mld zł. Zwiększenia wyników oba banki upatrują w dalszym dynamicznym wzroście sprzedaży kredytów głównie gotówkowych oraz hipotecznych. Choć Pekao szacuje, że po ponad 40-proc. wzroście sprzedaży kredytów hipotecznych w 2005 r., teraz dynamika wyniesie ok. 20%. Bank liczy też na kontynuację wzrostu aktywów funduszy inwestycyjnych, które w 2005 r. powiększył o połowę.

W IV kwartale 2005 r. Pekao udało się zarobić 406 mln zł, a BPH 311 mln zł. Cały rok zakończyli wynikami odpowiednio 1 535 mln zł (o 23% więcej niż przed rokiem) i 1027 mln zł (o 33% wyższym niż w 2004 r.). Analitycy spodziewali się w każdym przypadku ok. 20 mln zł mniej.

Bezpośredni konkurenci i jednocześnie potencjalni uczestnicy fuzji, do której dąży kontrolujący obie spółki UniCredito - zdaniem analityków - w minionym roku pokazali wyniki bez zarzutu. - Można je podsumować krótko. Mimo zawirowań wokół fuzji, banki idą do przodu i mają coraz lepsze rezultaty. Jedyna różnica to to, że tempo wzrostu wolumenów w IV kwartale w Pekao przyspieszyło, podczas gdy w BPH nieco przyhamowało - uważa Marcin Materna z DM Millennium.

Reklama
Reklama

Oba banki podzielą się zyskami z akcjonariuszami. - Dywidenda powinna się utrzymać na ubiegłorocznym poziomie - zapowiedział J. Wancer. A z zysku za 2004 r. spółka wypłaciła inwestorom 80%. Dawałoby to w tym roku 28,6 zł na papier. Są duże szanse, że podobny scenariusz będzie realizowany w Pekao, gdzie na dywidendę przeznaczono w 2005 r. również 80% zarobku. Biorąc pod uwagę obecne zyski, oznaczałoby to, że na walor przypadnie 7,2 zł. - Jesteśmy bankiem, który płaci dywidendę, i to coraz wyższą - zapewnia Jan Krzysztof Bielecki. Obaj prezesi podkreślali, że wyniki wypracowano wyłącznie na działalności operacyjnej. - Jednorazowe wpływy w naszym przypadku wyniosły zaledwie 21 mln zł - wyjaśniał Józef Wancer.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama