- W tym roku w decydującą fazę wejdzie wykonawstwo instalacji odsiarczania spalin (IOS). Tego typu obiektów wykonujemy 5. Po dwa dla Elektrowni Bełchatów i ZE PAK oraz jeden w Ostrołęce. Tylko te prace są warte ponad 600 mln zł. Obecnie nasz portfel zamówień wynosi ponad 2 mld zł - twierdzi Mariusz Różacki, prezes Rafako.
Ile zarobią?
Spółka oprócz wykonawstwa IOS rozpocznie prace przy trzech bardzo dużych projektach stricte energetycznych. - Wkrótce rozpoczynamy dostawy dla Elektrowni Neurath (Niemcy) oraz Elektrowni Łagisza. W kwietniu ma ruszyć budowa bloku XIII w Elektrowni Bełchatów. Cały czas dostarczamy też elementy kotłów dla mniejszych elektrowni - dodaje prezes Różacki. Umowa z Neurath, mimo że dostawy są już zakontraktowane, zostanie podpisana w ciągu miesiąca. Jeśli znajdzie się w niej także dostawa surowców, może mieć wartość od 30 do 90 mln euro. Inwestycje zleca konsorcjum Alstom-Hitachi. Prezes Różacki dodał, że nawet przy opóźnieniu realizacji prac w Bełchatowie, firma ma już zapewnione zlecenia, które je zastąpią. - Dla nas Bełchatów może ruszać nawet w 2007 r. - twierdzi M. Różacki. Firma złożyła też oferty na porównywalne z Łagiszą czy też Neurath projekty w jednym z krajów bałkańskich oraz w jednej z republik nadbałtyckich.
Ile więc może zarobić w tym roku spółka? - Na to pytanie nie mogę szczegółowo odpowiedzieć. Dodam, że prognozy zrobione przez analityka w jednej z ostatnio wydanych rekomendacji nie różnią się wiele od naszego budżetu - mówi M. Różacki. W ostatnio wydanej rekomendacji Erste Bank prognozował, że sprzedaż Rafako wyniesie ponad 800 mln zł (wzrost o 60%), a zysk netto przekroczy 24 mln zł (wzrost o 400%).
Co kupią?