PGNiG nie ma szefa od 25 listopada ub.r., gdy rezygnację złożył Marek Kossowski. I choć od tego czasu rada nadzorcza rozpisała już dwa postępowania kwalifikacyjne na to stanowisko, prezesa wciąż nie ma. W ostatnim - zakończonym 17 lutego - konkursie żaden z ośmiu kandydatów, nie zdołał uzyskać wymaganej liczby głosów członków rady. Wybrano jedynie wiceprezesa do spraw techniczno-inwestycyjnych (Stanisława Niedbalca) oraz wiceprezesa do spraw ekonomiczno-finansowych (Bogusława Marca). Kiedy rozpisany zostanie nowy konkurs, nie wiadomo. Małgorzata Przybylska, rzecznik prasowy PGNiG, nie była w stanie przekazać nam informacji na ten temat przez ostatnie dwa dni.

Z naszych ustaleń wynika, że rada nadzorcza może rozpocząć po raz trzeci poszukiwania szefa gazowniczej spółki najwcześniej pod koniec pierwszej dekady marca. Oznacza to, że nazwisko prezesa PGNiG możemy poznać dopiero w połowie kwietnia - poprzednie postępowania kwalifikacyjne trwały bowiem od trzech (gdy zrezygnowano z przesłuchań pretendentów) do pięciu tygodni. Tymczasem pojawiły się nieoficjalne informacje o możliwości odwołania wiceprezesa Franciszka Kroka, który odpowiada w PGNiG za handel (m.in. za kontakty z rosyjskim Gazeksportem) i marketing.

Mniejszy zysk

W IV kwartale 2005 r. skonsolidowany zysk netto dla akcjonariuszy PGNiG spadł do 214 mln zł z 329 mln w analogicznym okresie 2004 r. W całym 2005 r. spółka zarobiła 811 mln zł, czyli 18 mln zł więcej niż rok wcześniej.