Przedstawiane w mediach propozycje UniCredito dowartościowania Polski w ramach włoskiej grupy - poprzez stworzenie w naszym kraju holdingu odpowiedzialnego za ekspansję na Wschodzie - nie były nawet dyskutowane z polskimi władzami. Włosi twierdzą, że nikt z nimi nie chciał o tym rozmawiać.

W tej sytuacji wczoraj Bank Austria Creditanstalt poinformował o podpisaniu nowego porozumienia akcjonariuszy dotyczącego jego roli w grupie UniCredito. Wynika z niego, że należące do Włochów polskie banki - Pekao i BPH - nie będą podlegały austriackiej spółce. Ciągle waży się sprawa Turcji. Reszta banków z naszego regionu Europy znajdzie się pod kontrolą holdingu z centralą w Wiedniu.

Komunikat BACA oznacza jednak, że choć Pekao i BPH będą podlegać bezpośrednio pod Mediolan, to nie wzrośnie ich rola w regionie. Zdaniem Andrzeja Powierży z BDM PKO BP, przyjętego rozwiązania nie można traktować jako ustępstwa na rzecz Polski. - Mam wrażenie, że to Włosi po prostu nie chcieli oddać kontroli nad Pekao - swoim największym bankiem w tym regionie - uważa analityk.

BACA, który za region odpowiadał wcześniej również w grupie HVB przejętej w minionym roku przez UniCredito, utrzymał podobną pozycję. Bank Austria będzie odpowiedzialny za rynek liczący ponad 300 mln osób w 24 krajach. W zamian oddaje UniCredito dział zarządzania aktywami Capital Invest i Asset Management. Nie ma jeszcze decyzji co do bankowości inwestycyjnej BACA. Jeśli zostanie wyłączona do nowej jednostki na szczeblu grupy, austriacki bank będzie miał udział w jej dochodach. Ponadto porozumienie akcjonariuszy bierze pod uwagę, po pięciu latach, możliwość wydzielenia z BACA działalności bankowej w Austrii na rzecz banku austriackiego, który będzie w 100 proc. zależny od BACA. Porozumienie akcjonariuszy - zaakceptowane przez przedstawicieli pracowników banku oraz kontrolowaną częściowo przez miasto Wiedeń fundację - ma obowiązywać przez 10 lat.