Specjalista przypomina, że spadki kursu ComputerLandu, które miały miejsce w ostatnich tygodniach (korekta wyniosła ok. 20 proc.) były spowodowane splotem niekorzystnych informacji. Dotyczyły one: roszczeń Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na kwotę 10,4 mln zł, wypowiedzenia umowy współpracy przez IBM i zlecenia przeprowadzenia pilotażu systemu RUM na aplikacjach dostarczonych przez Spin (z grupy Prokomu).
Zdaniem analityka, inwestorzy powinni jednak rozważyć, czy nie warto wykorzystać obecnej przeceny do uzupełnienia portfela o akcje spółki w oczekiwaniu na spodziewaną w kolejnych kwartałach poprawę kondycji finansowej. "Opisane wcześniej zdarzenia będą stanowiły dodatkowy element ryzyka w najbliższym czasie, ale biorąc pod uwagę perspektywę poprawy wyników spółki począwszy od drugiego półrocza 2006 r. wierzymy, że ryzyko to się opłaci" - napisali analitycy CA IB w raporcie.
P. Sawala-Uryasz zwrócił uwagę na portfel zamówień ComputerLandu, który ma wartość 400 mln zł, czyli o 33 proc. większą niż rok temu. Firma zdecydowała się przeprowadzić restrukturyzację (czuwa nad nią firma McKinsey), która tylko w tym roku powinna przynieść 20 mln zł oszczędności. W 2007 r. będzie to już 30 mln zł. Pozytywnie na wyniki wpłynie również operacja przedterminowego wykupu obligacji zamiennych i znaczący spadek kosztów finansowych ponoszonych w związku z ich obsługą.
Według CA IB, w tym roku przychody ComputerLandu będą o ponad 50 mln zł większe niż w 2005 r. i wyniosą 911 mln zł. Zysk netto wzrośnie z 11,4 mln zł przed rokiem, do 34,5 mln zł w roku bieżącym. W 2007 r. obroty maja osiągnąć 947 mln zł, a zysk netto zamknie się kwotą 47,7 mln zł.