Warmia od dawna przeznaczona jest do prywatyzacji. Mimo zainteresowania potencjalnych inwestorów wciąż działa jako przedsiębiorstwo państwowe. W zeszłym roku firmą interesowała się m.in. giełdowa Lubawa. - W ostatnich tygodniach nie słyszałam jednak, by ktoś rozmawiał w naszej sprawie ze Skarbem Państwa. Według wartości księgowej, spółka jest wyceniana na 13 mln zł - powiedziała Elżbieta Sankowska, dyrektor Warmii.

Informacje o tym, że nie jest wszczęty proces prywatyzacji przedsiębiorstwa, potwierdził wydział Skarbu Państwa w warmińsko-mazurskim urzędzie wojewódzkim. Urząd czeka na oferty inwestorów w dobrej kondycji finansowej. Po prywatyzacji działalność firmy powinna bowiem być nadal rozwijana. Warmia jest jednym z większych przedsiębiorstw i pracodawców w regionie - zatrudnia 1200 osób.

Zakłady Przemysłu Odzieżowego z Kętrzyna specjalizują się w produkcji okryć damskich i męskich (płaszcze, kurtki, marynarki, spodnie). Według wstępnych danych, firma uzyskała w 2005 r. 41,1 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz 262 tys. zł zysku netto. Około 70-80 proc. produkcji stanowi przerób uszlachetniający m.in. dla wymagającego Hugo Bossa. Pozostałe 20-30 proc. to asortyment sprzedawany pod własną marką. W większości trafia na rynek krajowy, ale kilka procent produkcji Warmii eksportowane jest na Łotwę, Litwę, Słowację i do Rosji.

Na inwestycje Warmia przeznacza rocznie około 1 mln zł. Pieniądze te wydawane są przede wszystkim na modernizację parku maszynowego. W przyszłości firma planuje rozwinięcie sieci sprzedaży. Teraz ma cztery salony firmowe i współpracuje z około 200 "obcymi" sklepami. - Jeszcze za wcześnie, abyśmy rozmawiali o docelowej liczbie własnych placówek. Wrócimy do tego za rok - stwierdziła E. Sankowska.