- Do spółki nie wpłynął na razie żaden wniosek o zwołanie NWZA - powiedziała Renata Jeziorowska, wiceprezes Mastersa, spółki handlującej odzieżą dżinsową. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w drugiej połowie kwietnia miał go złożyć Adam Buchajski (ma 9,9 proc. kapitału zakładowego, a z Agnieszką Buchajską ponad 17 proc.). Prawdopodobnie wniosek zostanie przekazany do spółki dopiero w trzeciej dekadzie maja. - Cały czas analizujemy różne warianty rozwoju firmy. Jest to dość czasochłonne - stwierdził A. Buchajski. Akcjonariusz zamierza doprowadzić do zamiany zakresu działalności. Nie chce na razie jednak przedstawić więcej szczegółów na ten temat. Zarząd Mastersa nie komentuje tych zapowiedzi.

Propozycje zmiany branży pozytywnie wpływają na zachowanie inwestorów. Ostatnio kurs spółki systematycznie się pnie. Od początku roku walory zyskały prawie ośmiokrotnie. - Firma przeszła restrukturyzację, pozbyła się działalności, która przynosiła jej straty. Teraz stoi przed nową szansą - tłumaczył reakcję rynku A. Buchajski. Wzrost kursu odbywa się jednak przy dość małych obrotach. W ostatnim tygodniu właściciela podczas sesji zmieniło nie więcej niż 1 proc. walorów. W pierwszej połowie kwietnia firma podpisała umowę z domem maklerskim na świadczenie usług animatora rynku. Do tej pory nie spowodowało to wzrostu obrotu jej papierami. Jednak od połowy maja akcje Mastersa mają trafić do notowań ciągłych.

Spółka ostatnio zrezygnowała z produkcji odzieży dżinsowej. Zleca ją firmom zewnętrznym, a sama zarządza sprzedażą. W ubiegłym roku na działalności podstawowej poniosła 1,1 mln zł strat przy 14,5 mln zł przychodów ze sprzedaży. W tym roku spodziewa się zysku. Wczoraj kurs Mastersa spadł o 7,4 proc., do 8,7 zł. Właściciela zmieniło tylko 420 walorów (kapitał zakładowy składa się z blisko 3,8 mln papierów).