Dzisiaj KGHM poda jednostkowe wyniki finansowe za pierwszy kwartał. Analitycy ankietowani przez agencję ISB sądzą, że zysk netto będzie mieścić się w przedziale od 664 mln zł do 895 mln zł (konsensus wyniósł 763 mln zł). Dla porównania: w analogicznym okresie 2005 r. spółka zarobiła na czysto 523 mln zł. Jeśli prognozy analityków sprawdzą się, to w ujęciu kwartalnym firma osiągnie rekordowy wynik netto.
Droga miedź
Wysokie powinny być również przychody ze sprzedaży. Analitycy szacują je na poziomie od 2,2 mld zł do 2,6 mld zł (konsensus to 2,34 mld zł). Rok temu spółka uzyskała ze sprzedaży 1,67 mld zł. - O bardzo dobrych wynikach zdecydowały wysokie ceny miedzi. Ich średni poziom w transakcjach trzymiesięcznych wyniósł w pierwszym kwartale 4 862 USD za tonę - powiedział Maciej Wewiórski, analityk CDM Pekao. Były one o około 50 proc. wyższe niż rok wcześniej. Pozytywny wpływ na wyniki KGHM wywarły też rosnące ceny srebra i złota. Według prognoz Macieja Wewiórskiego, spółka zarobiła 740 mln zł przy 2,35 mld zł przychodów ze sprzedaży. Zyski mogły być jeszcze większe, gdyby firma stosowała inną niż obecnie strategię zabezpieczeń. Zarząd szacuje, że w latach 2006-2007 utracone korzyści wynikające z hedgingu mogą wynieść nawet 3 mld zł.
Historyczne maksima
Oczekiwania inwestorów dotyczące wyników finansowych przynajmniej częściowo wpłynęły wczoraj na wzrost kursu akcji KGHM. Ich cena po wzroście o 6,5 proc. osiągnęła 122,5 zł. Była najwyższa w prawie dziewięcioletniej historii notowań spółki. Transakcjom towarzyszyły wysokie obroty, wynoszące ponad 300 mln zł. Wzmożoną aktywność inwestorów w Warszawie spowodował też wzrost cen surowców na Londyńskiej Giełdzie Metali. Miedź w dostawach trzymiesięcznych zdrożała w czwartek prawie o 5 proc. do rekordowych 7,46 tys. USD za tonę. Co spowodowało zwyżkę? - Rynek jest coraz bardziej czuły na wzrost podaży i spadki popytu. Z tego powodu niemal każda informacja o strajkach, roszczeniach płacowych, poziomie zapasów czy wydobyciu ma wpływ na aktualne notowania tego metalu - zauważył Maciej Wewiórski. Tymczasem brytyjska firma Antofagasta (należą do niej trzy kopalnie miedzi w Chile) i kazachska Kazakhmys poinformowały o spadku produkcji. Zmalały też zapasy monitorowane przez giełdę w Londynie.