Pierwszy kwartał Forte zakończyło z zaledwie 105 tys. zł zysku netto. To o 4 mln zł mniej niż rok temu. - Pogorszenie wyniku było planowane - zapewnia wiceprezes Andrzej Korzeb. Spółka ponosiła w tym czasie nakłady na "rozruch" swojej fabryki w Rosji oraz działalność handlową za granicą. Szkodził jej też silny złoty (blisko 70 proc. produkcji idzie na eksport). Zarząd jest jednak zadowolony ze wzrostu przychodów. Zwiększyły się o 8 proc., do 107 mln zł. - Ważniejsze jest dla nas ujęcie w euro. Wzrost wyniósłby wtedy 13 proc. - zaznacza A. Korzeb.
Plany Forte na ten rok obejmują zwiększenie sprzedaży do ponad 500 mln zł (405,3 mln zł w 2005 r.). - To bezpieczna prognoza. Bez żadnego wysiłku możemy uzyskać obroty powyżej tej kwoty - ocenia prezes Maciej Formanowicz. Wynik netto też ma być lepszy od zeszłorocznego (16,7 mln zł). Wpłynie na to m.in. połączenie z Białostockimi Fabrykami Mebli oraz Furnelem. Obie firmy w 100 proc. należą do Forte. - Oszczędności z tego tytułu wyniosą przynajmniej 4 mln zł w skali roku - zapewnia A. Korzeb. Poza tym rozwijać się będzie fabryka w Rosji, która w III kwartale powinna osiągnąć próg opłacalności. W kolejnych latach jej produkcja ma sięgnąć 20 mln euro. Forte liczy też na wzrost produkcji w zmodernizowanej hali w Hajnówce, oraz zwiększenie eksportu. - Największe sukcesy odnosimy w Niemczech. Nasza sprzedaż wzrosła tam w zeszłym roku o 45 proc., a wynik netto o 317 proc. - twierdzi M. Formanowicz. Planowane na ten rok inwestycje grupy wyniosą 24 mln zł (wobec 90 mln zł w zeszłym roku).
- Wyniki kwartalne Forte są słabe - ocenia Hanna Kędziora, analityk BDM PKO BP. Jej szacunki mówiły o 2 mln zł zysku netto. W całym 2006 r. spółka powinna zarobić 16 mln zł. Na wczorajszej sesji, po opublikowaniu raportu, kurs akcji Forte spadł o 0,33 proc., do 14,95 zł.
Rekomendacja zarządu Forte w sprawie dywidendy będzie taka sama, jak w zeszłym roku. Spółka wypłaci 0,2 zł na akcję. Z zysku za 2005 r. - 6,9 mln zł - na ten cel przeznaczone zostanie 4,7 mln zł, reszta zasili kapitał rezerwowy.