Łączny zysk operacyjny na akcję spółek z indeksu WIG20 poprawił się w I kwartale jedynie symbolicznie. Tak słabego wyniku nie było od długiego czasu. W ostatnich trzech miesiącach minionego roku, wzrost wyniósł 8 proc., w III kwartale 2005 r. był nieco większy. Jednocześnie początek tego roku przyniósł gwałtowny wzrost indeksów. Drożejące akcje KGHM napędzały koniunkturę na całym parkiecie. Pojawiały się głosy, że w zwyżce jest coraz mniej fundamentów, za to coraz więcej spekulacji. Znajdują one w dużym stopniu potwierdzenie w wynikach I kwartału, które nie są imponujące na tle skali wzrostu indeksów.

Ta dysproporcja oczekiwań wobec rzeczywistości w jakimś stopniu już teraz daje znać o sobie. Upuszczanie powietrza z takiego nadmuchanego balonu oczekiwań bywa bolesne. Przekonujemy się o tym w ostatnich dniach, obserwując mocno spadające indeksy.

Równocześnie zastanawiające jest, że nadmiernemu optymizmowi, jak się wydaje, dali się ponieść również zarządzający funduszami. To oni w dużym stopniu napędzali wzrost w ostatnich tygodniach, napełniając portfele akcjami. Bali siź, by mniejsze zaangażowanie na GPW nie stawiało ich w gorszej pozycji wobec konkurentów.

6 mld zł tyle wyniósł zysk przedsiębiorstw notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w pierwszym kwartale 2006 roku