Torfarm zapowiedział w zeszłym miesiącu, że będzie liderem na rynku dystrybutorów leków oraz że chce być inicjatorem konsolidacji rynku. I rzeczywiście - posiadająca około 10 proc. rynku spółka nie zasypia gruszek w popiele. Już dziś spotyka się z udziałowcami Grupy Kapitałowej Galenica Silfarm w sprawie jej przejęcia.

- Rozmowy idą w dobrym kierunku, ale jeszcze nie chcemy komentować - mówi krótko Kazimierz Herba, prezes Torfarmu. Niestety nie udało nam się wczoraj skontaktować z nikim z zarządu spółki, którą jest zainteresowany toruński dystrybutor leków.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że giełdowy dystrybutor zaproponował zapłatę za udziały Silfarmu własnymi akcjami. Informacji tych nie potwierdziła żadna ze stron. Dla Torfarmu to najwidoczniej dobry interes, ale czy również dla udziałowców spółki - kandydata do przejęcia? Dlaczego nie ogłosili przetargu na swoje udziały; czy negocjowali z innymi potencjalnymi inwestorami? - Przecież dzięki przetargowi mogliby zyskać może większą cenę? Ja na szczęście mam tylko kilka udziałów i nie mam wiele do stracenia, ale inni? - stwierdził uczestnik branżowej listy dyskusyjnej zachowujący anonimowość.

Firma - kandydat do przejęcia jest największą z 18 hurtowni farmaceutycznych będących własnością aptekarzy. Wchodzą w skład Apofarm Group. Silfarm ma przychody około czterokrotnie mniejsze od Torfarmu (w zeszłym roku wyniosły najprawdopodobniej ponad 360 mln zł) i atrakcyjnie rozlokowane hurtownie farmaceutyczne. Pięć na sześć z nich znajduje się w miejscach, w których Torfarm nie posiada swoich placówek. Toruński dystrybutor leków dzięki przejęciu firmy zaistniałby więc w Warszawie, Poznaniu, Olsztynie oraz Kruszynie k. Włocławka. Jedynie Katowice są lokalizacją, w której obie firmy posiadają swoje hurtownie i być może konieczne byłoby zamknięcie jednej z nich.

Jeżeli dojdzie do transakcji, będzie to świadczyło o dużej sprawności giełdowej spółki. Chęć przeprowadzenia przejęć ogłosił już przecież wcześniej Farmacol, który dysponuje dużo większymi środkami od Torfarmu, i do dziś nie doszło do transakcji. Na rynku polskim chęć do akwizycji głosi również Phoenix Pharma, spółka zależna globalnego koncernu Phoenix Group.