Rosyjski gigant Gazprom ma ambitne plany inwestycyjne dotyczące Białorusi. Jest zainteresowany przejmowaniem tamtejszych aktywów gazowych i petrochemicznych. - Chcemy też zwiększyć swoje zaangażowanie w białoruskiej rafinerii Mozyr - zapowiedział wiceprezes rosyjskiego koncernu Aleksandr Riazanow. Gazprom jest dziś pośrednio mniejszościowym jej akcjonariuszem białoruskiej rafinerii. Należąca do niego w połowie firma Sławnieft ma pakiet 42,5 proc. udziałów w Mozyrze. Największym akcjonariuszem rafinerii jest państwo białoruskie, które ma 42,7 proc. akcji firmy. O ile i w jaki sposób Rosjanie chcieliby zwiększyć swoje zaangażowanie w spółkę, ani Aleksandr Riazanow, ani przedstawiciele biura prasowego Gazpromu, z którymi rozmawiał "Parkiet", nie chcieli ujawnić.

Mozyrska rafineria to jedna z dwóch, obok Naftanu, firm tego sektora na Białorusi. Jej moce przerobowe szacuje się na 11 mln ton ropy rocznie. Firma jest też jednym z eksporterów paliw do Polski. Co roku sprzedaje na naszym rynku kilkaset tys. ton w większości oleju napędowego. Być może Gazprom, jeśli poważniej zaangażowałby się w Mozyr, zdecydowałby się na większy eksport na rynki państw ościennych.

Andrzej Pasławski, analityk z BDM PKO BP uważa, że pojawienie się rosyjskich gigantów nieopodal polskich granic, to oczywiście wzrost konkurencji, który może zagrozić naszym koncernom paliwowym. Według niego, zmiana sytuacji Lotosu i Orlenu nastąpi jednak nie wcześniej niż w 2008 roku.

Zdaniem Flawiusza Pawluka z Domu Maklerskiego BZ WBK, większy napływ białoruskich paliw na nasz rynek może być bardziej odczuwalny dla gdańskiego koncernu. To on bowiem, jako posiadacz mniejszej sieci detalicznej, będzie musiał walczyć z Mozyrem na polskim rynku hurtowym. Jeśli Białorusini odbiorą mu część tego rynku, większą niż teraz część własnej produkcji będzie musiał sprzedawać za granicę. Orlen zaś wytwarzane w Płocku benzyny będzie nadal sprzedawał na własnych stacjach.

Wczoraj na zamknięciu notowań na GPW akcje Grupy Lotos podrożały o 2,34 proc., do 43,7 zł, zaś papiery Orlenu straciły na wartości 2,1 proc. i kosztowały 46,4 zł.