- Zamieszanie wokół prezesa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa nie ma wpływu na wycenę akcji spółki - ocenił Flawiusz Pawluk, analityk Domu Maklerskiwgo BZ WBK. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Bogusław Marzec złożył rezygnację z funkcji prezesa PGNiG. Następnie zarząd PGNiG, kierowany przez oddelegowanego z rady nadzorczej spółki Mieczysława Puławskiego, powołał byłego już prezesa na stanowisko prokurenta firmy. Analityk ocenił, że zmiany kadrowe nie mają już dużego wpływu na postrzeganie spółki przez inwestorów. W raporcie z 22 czerwca utrzymał rekomendację "niedoważaj" (wg wcześniej stosowanej nomenklatury "redukuj") dla walorów PGNiG. Podkreślił, że bazując na wycenie metodą DCF (zdyskontowanych przepływów pieniężnych) i analizie porównawczej, nadal uważa walory spółki za dość drogie, z 8-proc. potencjałem spadku. Pawluk podkreślił, że PGNiG narażone jest na znaczne ryzyko związane z polityką taryfową Urzędu Regulacji Energetyki. - Ostatni wzrost cen gazu ziemnego został z łatwością przeniesiony na klientów. Jednakże, po 53-proc. zwyżce cen regulowanych w ciągu ostatnich 18 miesięcy, dalsze podwyżki cen mogą okazać się niższe, niż jest to konieczne, aby w pełni zrekompensować rosnące koszty importowanego gazu - uzasadnił. Pawluk podniósł 12-miesiźczną cenę docelową dla akcji spółki do 3,22 zł z 3,14 zł. - Z uwagi na wyższe prognozy cen ropy naftowej podnieśliśmy naszą wycenę akcji PGNiG, mimo iż produkcja gazu ziemnego i ropy naftowej będzie niższa od wcześniejszych oczekiwań - uzasadnił Pawluk. Według jego szacunków, produkcja ropy naftowej będzie niższa o 24 proc., a gazu ziemnego o 11 proc. Jednak wzrost średniej ceny ropy z 60 do ok. 70 dolarów za baryłkę spowoduje, że zysk netto PGNiG wyniesie w tym roku 1,25 mld zł. To o 7 proc. więcej, niż wcześniej prognozował analityk.

Już w przyszłym roku wyniki gazowego potentata mają się pogorszyć. Analityk szacuje, że w 2007 r. zysk netto wyniesie 907mln zł, co oznacza, że będzie o 33 proc. niższy od wcześniejszych prognoz. Głównym powodem ma być spadek produkcji w połączeniu z oczekiwaną zniżką cen ropy naftowej.