Zarząd Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa postanowił zmniejszyć zadłużenie firmy o 600 mln euro. - Teraz będziemy mogli rozpocząć negocjacje z bankami - powiedział "Parkietowi" Tomasz Fill, rzecznik spółki. W lipcu ubiegłego roku PGNiG podpisało umowę kredytu konsorcjalnego na kwotę 900 mln euro z sześcioma bankami.

Spółka dostała kredyt w wysokości 600 mln euro. Termin spłaty ustalono na 27 lipca 2010 r. Firma otrzymała też pożyczkę odnawialną w wysokości 300 mln euro do 27 lipca 2008 r.

Do przedterminowej spłaty większej części zobowiązań, PGNiG chce wykorzystać 2,7 mld zł pozyskane z przeprowadzonej przed rokiem emisji akcji. W prospekcie spółka zapowiadała, że pieniądze zostaną wydane na "realizację projektów inwestycyjnych". W szczególności miały posłużyć do sfinansowania poszukiwań i wydobycia gazu, przesyłu i magazynowania, dystrybucji i wytwarzania energii elektrycznej. Jednak realizację programów rozwojowych opóźniają m.in. ciągłe roszady kadrowe w spółce. Niedawno rozpoczął się już czwarty, w ciągu ostatnich 10 miesięcy, konkurs na prezesa firmy. - Przy obecnym braku perspektyw rychłej realizacji programu inwestycyjnego, przeznaczenie pieniędzy z oferty na zmniejszenie zadłużenia wydaje się racjonalne. Generalnie jednak spółka powinna raczej myśleć o wypełnieniu celów emisji - ocenił Andrzej Pasławski z BDM PKO BP.

Zarząd PGNiG podkreśla, że spłata kredytu nastąpi, gdy spółka zapewni sobie dostęp do "środków przynajmniej w tej samej wysokości w formie odnawialnej linii kredytowej".