Wczoraj kurs Ferrum rósł nawet o 19 proc. Na zamknięciu papiery kosztowały 26,9 zł (+8,9 proc.). Właściciela zmieniło niemal 200 tys. akcji (1,6 proc.). - Jednym z elementów tłumaczących wzrost kursu jest oczekiwanie na dobre wyniki za drugi kwartał - mówi Piotr Wiśniewski, analityk DM AmerBrokers.
Aktywny inwestor
- Moim zdaniem, bardzo duże obroty na ostatnich sesjach oznaczają ruchy kapitałowe. Nie można wykluczyć, że inwestor branżowy dalej skupuje akcje - mówi P. Wiśniewski.
Mowa o BSK Return z Zawiercia. Spółka, handlująca złomem i wyrobami hutniczymi, nie ma powiązań biznesowych z Ferrum. W 2004 r. kupiła akcje producenta rur od firmy Nystal (największy obecnie akcjonariusz, kontroluje 28,2 proc. kapitału). Przez długi czas nie handlowała papierami. Dopiero pod koniec czerwca tego roku zwiększyła zaangażowanie z 15,5 do 19,6 proc. W lipcu, po dwóch kolejnych transakcjach, miała już 22,9 proc.
Prezes BSK Return, Sławomir Bajor, jest jednocześnie sekretarzem rady nadzorczej Ferrum. Jakie ma plany wobec producenta rur? - Ze strony BSK Return nie było żadnych rozmów ani ofert. Pan Bajor raczej niewiele mówi o swoich interesach. To typ "Karkosika" - twierdzi Jan Waszczak, prezes Ferrum.