Spółka zajmująca się m.in. dostarczaniem energii do zakładów przemysłowych (tzw. outsourcing energetyki przemysłowej) zanotowała w drugim kwartale tego roku 9,1 mln zł straty netto. Narastająco po pierwszych sześciu miesiącach strata sięga 3,6 mln zł. W pierwszym półroczu spadły również przychody PEP: z 33,5 mln zł do 32,1 mln zł.
Przez Wizów będzie strata
Ujemne wyniki to efekt zaprzestania działalności Zakładu Chemicznego Wizów, dla którego PEP produkował energię. O problemach kontrahenta spółka informowała dwa miesiące temu.
Taki rozwój zdarzeń odbił się na prognozie finansowej giełdowej firmy na ten rok. Pierwotnie grupa kapitałowa chciała zarobić 12 mln zł netto przy przychodach wynoszących 63 mln zł. Teraz PEP szacuje, że poniesie 1,6 mln zł straty netto przy 59,3 mln zł sprzedaży. EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) ma wynieść 1,9 mln zł (wcześniej firma prognozowała 19 mln zł). - Gdyby nie sytuacja z Wizowem, prognoza byłaby zrealizowana. Próbowaliśmy razem z zarządem tej firmy uratować ją. Nie udało się. Dlatego postanowiliśmy jednorazowo zawiązać rezerwy na całą wartość tego projektu - mówi Stephen Richard Klein, prezes PEP.
Zakłady Chemiczne Wizów (producent komponentów używanych w proszkach do prania) od kilku miesięcy borykały się z kłopotami finansowymi. Od końca maja 2006 r. nie dokonały żadnej wpłaty w celu zmniejszenia swojego zadłużenia wobec PEP. Na początku czerwca tego roku Wizów zaprzestał w ogóle produkcji.