Ponad 5,3 mln zł wyniosły w II kwartale skonsolidowane przychody producenta kamizelek kuloodpornych i namiotów. Rok do roku wzrosły dwukrotnie. Zysk z działalności operacyjnej zwiększył się do 2,81 mln zł z 0,12 mln zł przed rokiem. Spółka zarobiła na czysto 3,34 mln zł. To prawie czternaście razy więcj niż w II kwartale 2005 r. - Jestem zadowolony z wyników finansowych. Widać dużą poprawę. Przed nami III i IV kwartały. Te są tradycyjnie dla nas udane - mówi Witold Jesionowski, prezes Lubawy. Po pierwszym półroczu spółka przy 8,45 mln zł przychodów zarobiła 5,61 mln zł netto (przed rokiem było odpowiednio: 5,69 mln zł i 0,14 mln zł). - Pozytywnie na wynik grupy wpływają rezultaty chemicznego Prymusa i Milagro-Powlekarni (producent m.in. łodzi ratunkowych - przyp. red.) i sprzedaż działki w Iławie za 3,3 mln zł. Nie wykluczam, że skonsolidowany zysk netto w tym roku przekroczy 10 mln zł - dodaje prezes Jesionowski.
Prymus, zależny w 50 proc. od Lubawy, zarobił na czysto po pierwszym półroczu 5,7 mln zł. Spółka planuje przejęcie dalszych 50 proc. udziałów od Krzysztofa Moski w zamian za 12,3 mln akcji serii F.
Na sprzedaży nieruchomości w Iławie Lubawa wykazała 1,75 mln zł zysku brutto. Spółce pomaga też kilkuletni kontrakt na produkcję namiotów (wartość produkcji w tym roku to 10 mln zł brutto).
W zeszłym tygodniu KPWiG zatwierdziła zaktualizowany prospekt emisyjny Lubawy. Firma wyemituje 58 mln akcji serii E z prawem poboru. Pieniądze (prawie 12 mln zł) przeznaczy na spłatę kredytu i rozwój parku maszynowego.