FON, który od niedawna zajmuje się produkcją konstrukcji stalowych, do 10 sierpnia miał dostarczyć niemieckiej firmie Caema próbną partię pomostów przeładunkowych. - Nie wysłaliśmy ich, ponieważ zmieniła się dokumentacja. Modyfikacje są na ukończeniu - mówi Andrzej Pioch, wiceprezes FON-u. Dodaje, że przedstawiciele zleceniodawcy oglądali produkcję i byli zadowoleni. Niewykluczona jest wieloletnia współpraca. Potwierdza to polskie przedstawicielstwo Caemy. Wartość umowy na partię 22 pomostów opiewała na 100 tys. zł.

Na razie jednak FON nie ma własnej infrastruktury. Dlatego korzysta z usług kooperantów, m.in. Stalprodu (A. Pioch jest jego prezesem) i zapewne Daimeksu (kieruje nim członek rady nadzorczej FON-u). - FON musi rozpocząć samodzielną produkcję. Niebawem zakupimy nieruchomość z parkiem maszynowym - mówi A. Pioch. Rozważa trzy lokalizacje. Czy jest wśród nich nieruchomość Stalprodu? A. Pioch potwierdza. - Nie przejmiemy jednak Stalprodu - zapewnia. Jeśli nawet FON przejąłby jego majątek, Stalprod będzie kontynuował działalność. FON pozyskał z lipcowej emisji 7,4 mln zł (maksymalnie mógł dwa razy więcej). Wiceprezes liczył na 10 mln zł, ale zapewnia, że cele emisji będą zrealizowane. FON chce także obracać wierzytelnościami.