Zarząd Polish Energy Partners nie wyklucza, że będzie jednak dostarczał energię dla Zakładów Chemicznych Wizów, które zaprzestały produkcji kilka miesięcy temu.
Kłopoty Wizowa odbiły się na prognozie finansowej giełdowej firmy. Pierwotnie chciała zarobić w tym roku 12 mln zł netto przy przychodach wynoszących 63 mln zł. Teraz PEP szacuje, że poniesie 1,6 mln zł straty netto przy 59,3 mln zł sprzedaży. Spółka całkowicie odpisała projekt "Wizów" w sprawozdaniu finansowym.
Jak się dowiedzieliśmy, nie musi to jednak oznaczać, że PEP wykluczył możliwość wznowienia dostaw do Wizowa. Zdaniem giełdowej firmy, obecnie najlepszym wyjściem byłoby nabycie przedsiębiorstwa w całości przez nowego inwestora. Oczywiście już po ogłoszeniu upadłości chemicznej spółki, która zajmuje się produkcją komponentów używanych w proszkach do prania.
Wniosek PEP o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej nie zostanie rozpatrzony przed 28 sierpnia br. Powód jest prozaiczny - w tym dniu z urlopu wraca sędzia, któremu przydzielono sprawę. Propozycja upadłości złożona przez PEP poprzedzona została wnioskiem zarządu Wizowa. Chemiczna firma chce układu z wierzycielami. Jej wniosek został zwrócony przez sąd z uwagi na braki formalne. Warto podkreślić, iż propozycja PEP zakłada, że dotychczasowy zarząd chemicznej firmy zostanie odsunięty od kierowania spółką. W przypadku uwzględnienia wniosku Wizowa zarząd utrzyma siź przy władzy.