"Rz" podała, że rzecznik TP SA nie skomentował tych doniesień. Artur Tarnowski, dyrektor departamentu kontaktów z inwestorami TP SA, powiedział "PB", że jedyną pewną informacją jest to, iż kadencja Józefiaka upływa w marcu przyszłego roku.
"O dymisji Józefiaka mówi się już od dawna i raczej nie ma wątpliwości, że to się stanie. Miał odejść w kwietniu, potem była mowa o wrześniu" - powiedział "Rz" pracownik Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE).
"Rz" podaje, że zmiany w zarządzie nie skończą się tylko zmianą prezesa, odejść będą musieli także niektórzy członkowie zarządu.
"O zmianie szefa TP SA mowa jest co najmniej od chwili zwycięstwa PiS w wyborach parlamentarnych. Marek Józefiak kojarzony jest raczej z lewicą. Za rządów SLD narodowy operator nie miał większych kłopotów z regulatorem rynku. Dopiero nowa szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej w ostry sposób wzięła się za łamanie dominującej pozycji TP na rynku. Nowemu szefowi być może uda się lepiej porozumieć z rządzącą ekipą" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Według "Pulsu Biznesu", został już wybrany następca Józefiaka. Headhunterzy Egon Zehnder International szukali kandydata w sektorze finansowym.