UKE wydał na początku lipca zalecenie nakazujące TP SA rozdzielenie usługi szerokopasmowego dostępu do internetu - neostrady od usług głosowych w ciągu 30 dni.
W ocenie TP SA rozdzielenie tych usług jest możliwe dopiero w przyszłym roku.
Prezes UKE zapowiadała wcześniej, że jeżeli TP nie zastosuje się do zalecenia Urzędu to nałoży na spółkę karę, od której jednak operator może się odwołać. m.in. do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Obecnie nie można być użytkownikiem neostrady, jeżeli nie opłaca się abonamentu telefonicznego w TP SA w wysokości minimum 49,61 zł z VAT.
Streżyńska zapowiedziała też w środę, że UKE dąży do zmiany prawa telekomunikacyjnego tak, aby kary nałożone na operatorów musiały być uiszczane zaraz po ich nałożeniu. W wypadku pozytywnego rozpatrzenia przez sąd odwołania zapłacona kara byłaby zwracana.