Polska, nie zważając na problemy z dostawą rosyjskiej ropy naftowej do rafinerii Możejki, nie zamierza sprzedać jej innemu
przedsiębiorstwu - zapewnił wczoraj prezydent RP Lech Kaczyński, który gościł w Wilnie. Dodał,
że wprawdzie Orlen, który ma przejąć litewską rafinerię, nie jest firmą wyłącznie państwową (rząd kontroluje 27,5 proc. akcji
- przyp. red.), ale państwo ma w nim decydujący udział. Dlatego właśnie może zapewnić,
że sprzedaż Możejek przez płockie przedsiębiorstwo w ogóle nie wchodzi w grę.