Dzisiaj na warszawskiej giełdzie zadebiutują jednocześnie prawa do akcji oraz akcje spółki AB, dystrybutora sprzętu komputerowego. Będzie to 20. debiut w tym roku na GPW. Inwestorzy mogli kupić w ofercie publicznej 1,6 mln papierów serii F firmy AB (nowa emisja, jeszcze niezarejestrowana) oraz 4,8 mln akcji należących do funduszu Enterprise Investors oraz żony prezesa spółki Iwony Przybyło. Cena emisyjna walorów wrocławskiej spółki wynosiła 11,5 zł. Redukcja zapisów na akcje w transzy drobnych inwestorów przekroczyła 86 proc. W sumie gracze indywidualni kupili 1,93 mln papierów. Do inwestorów instytucjonalnych trafiło 3,51 mln akcji.
- Mam nadzieję, że podczas pierwszego notowania papierów na GPW inwestorzy, którzy zainwestowali w AB, nie będą rozczarowani - mówi prezes firmy, Andrzej Przybyło. Do AB ze sprzedaży akcji trafiło ponad 18 mln zł (od tego trzeba odliczyć jeszcze koszty emisji). Spółka chce wykorzystać pieniądze na rozbudowę centrum logistycznego we Wrocławiu, rozwój współpracy z siecią detaliczną Alsen oraz wdrożenie systemu informatycznego.
AB znajduje się w czołówce polskich dystrybutorów sprzętu IT. Prezes Przybyło podkreślał wielokrotnie, że jego firma planuje silniejsze wejście na rynek elektroniki użytkowej. W tym celu podpisuje umowy z producentami m.in. telefonów komórkowych oraz aparatów cyfrowych. Przychody spółki w pierwszym półroczu 2006 r. sięgnęły prawie 500 mln zł, a zysk netto około 2,2 mln zł.
Piotr Cieślak, analityk Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, przewidywał w raporcie o AB, że zachowanie kursu spółki po debiucie będzie zdecydowanie spokojniejsze niż firm, które ostatnio wchodziły na giełdę. Uważa, że cena papierów podczas debiutu może być wyższa od wyznaczonej przez AB ceny maksymalnej (12 zł). Potem może nastąpić średnioterminowa konsolidacja.