Prezes Optimusa, Piotr Lewandowski, chce, by poprzedni zarząd i członkowie rady nadzorczej zapłacili karę, którą Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nałożyła na spółkę. Obecnie grzywna, nałożona za ukrywanie przed inwestorami istotnych informacji, wynosi pół miliona złotych. Nie wiadomo jednak, jaka będzie ostatecznie jej wysokość. Spółka zwróciła się do Komisji Nadzoru Finansowego o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ta może zmienić kwotę kary, jakiej domagała się od firmy KPWiG.
- Będziemy domagać się pokrycia przez poprzedni zarząd pełnej kwoty kary - mówi obecny prezes spółki, Piotr Lewandowski. Przypomina, że naruszenia obowiązków informacyjnych w firmie miały miejsce, kiedy prezesem był Michał Lorenc. P. Lewandowski był wtedy dyrektorem ds. strategii i rozwoju. Spółka chce też obciążyć finansowo poprzednią radę nadzorczą, związaną ze Zbigniewem Jakubasem, byłym głównym akcjonariuszem producenta komputerów. O tym, czy Optimus będzie dochodził roszczeń od RN i byłego prezesa, zadecyduje walne zgromadzenie akcjonariuszy, które zaplanowano na 3 listopada.
Mimo że akcje spółki nie są notowane i nie ma pewności, czy kiedykolwiek będą (KPWiG zadecydowała, by spółkę wykluczyć z giełdy od 1 grudnia, a GPW zawiesiła jej notowania na czas nieokreślony), zarząd chce przeprowadzić podwyższenie kapitału. Zaproponował, by zwiększyć go maksymalnie o 39,8 mln zł. Emisja ma być z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Nie wiadomo jeszcze, po ile będą sprzedawane akcje. - O tym również zadecyduje NWZA - mówi Piotr Lewandowski. - Pieniądze z nowej emisji zostaną przeznaczone na zwiększenie kapitału obrotowego, co pozwoli nam na efektywniejsze negocjowanie z dostawcami cen zakupu komponentów. Chcielibyśmy również wyemitować pewną pulę akcji dla pracowników firmy - mówi prezes.
Przypomnijmy, że w czerwcu zarząd Optimusa (który stanowił jednoosobowo Michał Lorenc) podwyższył kapitał spółki w drodze prywatnej emisji. Akcje objął po złotówce (tyle wynosi wartość nominalna) Michał Dębski, prezes skierniewickiej firmy Zatra, produkującej komputery dla Optimusa. Wszedł tym samym w posiadanie 30 proc. udziałów w spółce. Udziały Zbigniewa Jakubasa skurczyły się w wyniku tej transakcji z 21,7 proc. do 14,7 proc. Rynek dowiedział się o tym fakcie z kilkutygodniowym opóźnieniem.
Komisja ukarała spółkę również za to, że nie poinformowała na czas o objęciu udziałów w Zatrze ani o podpisaniu aneksu do umowy kredytowej z BPH (bank domagał się niezwłocznego spłacenia długu). Sprawą Optimusa zajmują się także Centralne Biuro Śledcze oraz sąd, zachodzi bowiem podejrzenie, że kapitał podwyższono przy użyciu sfałszowanej uchwały rady nadzorczej. Część drobnych akcjonariuszy spółki zgłosiło się do udziału w dochodzeniu prokuratorskim jako pokrzywdzeni. Niewykluczone że wystąpią również na drodze cywilnej o odszkodowania od spółki.