Już drugi tydzień trwają przepychanki dwóch operatorów telekomunikacyjnych z powodu narzuconej przez Urząd Komunikacji Telefonicznej obniżki cen abonamentu telefonicznego. Na razie z możliwości, jakie daje hurtowy dostęp do sieci (WLR) Telekomunikacji Polskiej, korzysta Tele2. Regulator umożliwił jej zakup abonamentu od TP z ok. 47-proc. upustem, a następnie odsprzedaż go klientom. Zaproponowane przez spółkę stawki są średnio o 15 proc niższe niż u narodowego operatora. I co z tego, skoro TP nie świadczy usługi WLR, twierdząc, że miała za mało czasu na przygotowania. Tymczasem w kolejce czekają już kolejni operatorzy i wszystko wskazuje, że spotka ich los Tele2.
Techniczne problemy
- Opóźnienie dotknie wszystkich firm, które będą chciały skorzystać z WLR. TP tłumaczy się problemami technicznymi i nic nie pozwala sądzić, by było inaczej. Dwa miesiące, które dał jej regulator na wdrożenie hurtowego dostępu do sieci, to okres niewystarczający - mówi Krzysztof Kaczmarczyk z DB Securities. Dodaje, że należy spodziewać się, że spółka uruchomi usługę w okolicach połowy przyszłego roku.
Najbliżej uzyskania hurtowego dostępu do sieci TP jest GTS Energis. Regulator już przygotował projekt decyzji. Jej wydanie - jeśli będzie potrzebne wprowadzenie poważnych zmian - jest spodziewane w połowie października.
Opóźnienie zniechęca