o szacunkach ponieważ nie ma szczególnej statystyki prowadzonej pod kątem
rynku nieruchomości. Z rynkiem tym związane są przedsiębiorstwa wielu
różnych branż, a więc i wyczulonych na sytuację na tym rynku.
Analitycy Moody`s określili trzy grupy podmiotów, których działalność w
różnym stopniu związana się z sytuacją na rynku nieruchomości. Do
pierwszej zalicza się przedsiębiorstwa budowlane, przygotowania terenów
pod budowę, biura projektowe i kartograficzne. Ocenia się, że te podmioty
skupiają dwie trzecie zatrudnienia związanego z rynkiem nieruchomości.
Druga grupa to wsparcie i pośrednictwa w sprzedaży nieruchomości - mowa tu
o biurach pośrednictwa w handlu nieruchomościami, bankach i firmach
brokerskich. Tu zatrudnionych jest ok. 10% wszystkich pracowników
zależnych od sytuacji na rynku nieruchomości. Wreszcie trzecia grupa to
producenci wyposażenia wnętrz, mebli, sprzętów domowych oraz opieki na
terenami zielonymi. Ta grupa skupia ok. 20% całości zatrudnienia. We
wszystkich wymienionych przedsiębiorstwach już zanotowano lub oczekuje się
spadku płac i zatrudnienia.
Wszyscy analitycy są zgodni co do jednego, w tej chwili problemy rynku
nieruchomości są wyizolowane i nie wpływają znacząco na aktywność z
pozostałych sferach gospodarki. Rozbieżność ujawnia się w ocenie, czy taki
stan rzeczy potrwa dużej. Oc osłabienie na rynku nieruchomości
zacznie oddziaływać na inne sfery gospodarki. Jest to tym bardziej
prawdopodobne, że przecież we wcześniejszych latach gospodarka zyskiwała
dzięki nieruchomościom. Nie jest wcale fikcyjnym założenie, że spadek cen
domów osłabiając resztę gospodarki sam osłabi popyt na nowe domy, a ty
samym jeszcze pogłębi zapaść na rynku nieruchomości. W tej chwili głośno
się o tym nie mówi, a obecne spowolnienie gospodarcze porównuje się do
tego z połowy ostatniej dekady XX w. Jak widać, Gereenspan wydaje się pod
tym podpisywać.
Na koniec trochę techniki. Wydarzeniem ubiegłego tygodnia było wyjście
poza obszar konsolidacji. Tym samym otwarta została droga do testu poziomu
szczytu z maja br. Wykres_1.gif Zastanawia silny wzrost LOP, ale na razie
nie można go odebrać inaczej jak pozytywnie. Mamy wzrost cen, a zatem
obserwujemy wsparcia. Negacją sygnału wybicia byłby spadek cen pod poziom
3100 pkt.
Kamil Jaros
[email protected]