Techmex chciałby polubownie zakończyć ciągnącą się od stycznia sprawę rozliczenia kontraktu realizowanego wspólnie z ComputerLandem dla Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. ARiMR wypowiedział umowę ComputerLandowi o przeprowadzanie tzw. kontroli na miejscu. Techmex był podwykonawcą w tym projekcie.
ComputerLand zapłacił 10 mln zł kary (ale w międzyczasie zainkasował należność za wykonane prace - 23,6 mln zł) i wystąpił z roszczeniem regresowym do podwykonawcy o zwrot kwoty. Równocześnie podjął próby zawarcia ugody z agencją i darowania części kary - na razie bezskuteczne. Kwota 10 mln zł obniżyła wynik giełdowej firmy za 2005 r.
- Wierzę w rychłe zamknięcie sprawy w sposób polubowny. Zaproponowaliśmy ComputerLandowi uczestnictwo w części kary - powiedział Jacek Studencki, prezes bielskiej spółki. - Potwierdzam, że prowadzimy w tej sprawie rozmowy z Techmeksem - oświadczył Michał Michalski, rzecznik ComputerLandu. J. Studencki oznajmił, że Techmex jest gotów zapłacić partnerowi 2-3 mln zł. Zapewnił, że płatność nie miałaby wpływu na tegoroczne wyniki kierowanej przez niego firmy. - W biznesplanie na ten rok zarezerwowaliśmy sobie pewną kwotę na nietypowe zdarzenia. Teraz skorzystamy z tej "poduszki" finansowej - wyjaśnił prezes. Wyraził przekonanie, że kwestia rozliczeń z ComputerLandem może być rozstrzygnięta w ciągu miesiąca, a na pewno w tym roku.
Szanse na taki scenariusz są niewielkie, bo już wcześniej prezentował stanowisko, że najpierw musi zakończyć spór z ARiMR, a dopiero potem rozliczy się z podwykonawcą.