Skonsolidowane przychody Agory spadły w III kw. o 4,6 proc., do 245,2 mln zł. Mimo że wpływy reklamowe grupy wzrosły o 3,8 proc., do 171,9 mln zł, to skurczyło się jej drugie źródło przychodów. Egzemplarzowa sprzedaż gazet, czasopism i książek przyniosła Agorze 37,6 mln zł - o 34,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Spadek byłby jeszcze większy, gdyby nie kolekcje książkowe Agory.
Najsilniej obniżyły się wpływy ze sprzedaży "Gazety" (o ponad 45 proc.), która z powodu konkurencji potaniała i kosztuje 1,5 zł.
"Gazeta", "Metro", portal Gazeta.pl i kolekcje książkowe składają się na tzw. pion dzienników i internetu, odpowiadający za ponad 70 proc. przychodów grupy. W III kw. zanotował 3,6 mln zł zysku operacyjnego (podobny wynik miała firma reklamy zewnętrznej AMS, a czasopisma tylko o 0,5 mln zł mniej; radiostacje są na minusie). Spółka nie podała, czy pion jest rentowny na poziomie netto. Wiadomo, że straty przynosi nadal działalność internetowa (portal wykazał dodatnią EBITDA.).
Konkurencja nadal kosztuje
W wynikach za III kw. widać nadal koszty ostrej kampanii promocyjno-reklamowej tytułów i produktów grupy. Na tzw. reklamę i reprezentację Agora wydała blisko 28 proc. więcej niż rok wcześniej, czyli 38,1 mln zł (od początku roku do końca września grupa wydała na ten cel już 142 mln zł). Koszty grupy Agory powiększyły także rezerwy zawiązane na poczet restrukturyzacji (5,1 mln zł). W rezultacie skonsolidowany zysk operacyjny firmy zmniejszył się o 81 proc. i wyniósł 5,8 mln zł.
Zarówno obniżenie ceny "GW", jak i większe wydatki na promocję to sposoby walki z konkurencyjnym "Dziennikiem" Axel Springer Polska. Wanda Rapaczyńska, prezes Agory, mówiła wczoraj w wywiadach dla agencji prasowych, że ta sytuacja nie będzie trwała wiecznie i zapowiadała uspokojenie nastrojów w I kw. nowego roku oraz nie wykluczyła podniesienia ceny "Gazety". Ale - jak przypomniał Krzysztof Kaczmarczyk, analityk DB Securities, w przyszłym roku na rynek może trafić nowy dziennik wydawnictwa Polskapresse.