Pojawiły się już wnioski o upadłość Malmy, zadłużonej w Pekao na ponad 140 mln zł. - Zgłosiły je trzy podmioty - wierzyciele producenta makaronów: jeden z dostawców Malmy, nieznana nikomu spółka Goldman Rosenberg i Alpina Slavia, czyli polska filia Alpina Savoie - informuje Andrzej Mierzwa, prezes firmy Concordia Espirito Santo Investment, doradcy Alpiny.
Michel Marbot, prezes Malmy, uważa, że spółki nie stać na postępowanie upadłościowe. - Nadzorca sądowy wycenił jego koszty na 11 mln zł, natomiast z masy upadłościowej maksymalnie do odzyskania byłoby około 12 mln zł. Do postępowania może nie dojść - mówi. Andrzej Mierzwa twierdzi, że są inne rozwiązania. - Sąd może się przychylić do sprzedaży przedsiębiorstwa przez radę wierzycieli spółki, o ile taka zostanie ukonstytuowana. Alpina rozważa zaproponowanie wierzycielom układu, w którym mogliby łącznie odzyskać kilkakrotnie więcej niż 12 mln zł - mówi.
Malma oskarża Pekao o niszczenie firmy. - Pozew sądowy z żądaniem 200 mln zł odszkodowania został już przyjęty przez sędziego. Ponadto nabyłem akcje Pekao i jako jeden z udziałowców będę korzystał z prawa, aby o sobie przypominać- zapowiada M. Marbot. Alpina, która chce kupić Malmę, również jest zaskoczona opieszałością Pekao. - Bank rozpoczął postępowanie egzekucyjne, dając znak, że zamierza dochodzić swych należności na drodze sądowej. Niezjawienie się przedstawicieli banku na rozprawie w Gdańsku niepotrzebnie przedłuża proces porozumienia się wierzycieli z potencjalnym inwestorem, jakim jest Alpina - mówi A. Mierzwa.