Grupa PEP, produkująca energię odnawialną z biomasy i wiatru, planuje wzrost wyników finansowych w przyszłym roku. Zgodnie z nową prognozą, w 2007 r. chce zarobić na czysto 17,2 mln zł. To o 43,3 proc. więcej od pierwotnej prognozy zysku na ten rok (przed odpisem na zakłady Wizów - przyp. red.). EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) ma wzrosnąć o 76,2 proc., do 37 mln zł.
- Pozytywny wpływ na zyski będzie mieć produkcja "zielonej energii" (z biomasy) przez Elektrociepłownię Saturn. Liczymy na dalszy wzrost wolumenu sprzedaży. Korzystnie na finanse spółki przełoży się też praca 11 farm wiatrowych w Pucku - mówi Stephen Richard Klein, prezes PEP. Nowe elektrownie wiatrowe są w trakcie rozruchu. - Pierwsze przychody z tego tytułu wykażemy jeszcze w grudniu - podkreśla prezes.
W listopadowym raporcie analitycy Domu Maklerskiego BZ WBK prognozują przyszłoroczny zysk netto grupy PEP na 19,9 mln zł. To o 3 mln zł, więcej, niż oczekuje zarząd. - Nasza prognoza nie uwzględnia przychodów, jakich spodziewamy się z tytułu tzw. dewelopmentu (PEP zamierza odsprzedać inwestorom większościowe udziały w nowo budowanych elektrowniach wiatrowych - przyp. red.). DM BZ WBK dodał nam z tego tytułu około 4 mln zł do zysku operacyjnego. Dlatego przyszłoroczny plan finansowy powinien mile "zaskoczyć" akcjonariuszy - podkreśla Anna Kwarcińska, wiceprezes spółki.
Wczoraj rynek wycenił jedną akcję spółki PEP na 15,79 zł.