Wynegocjowana
pod koniec listopada przez rosyjski Gazprom 10-proc. podwyżka cen sprzedawanego Polsce gazu od stycznia przełoży się na krajowych odbiorców końcowych. Zdaniem analityków, wzrost opłat jest konieczny, aby PGNiG nie traciło na sprzedaży importowanego gazu, ale może oznaczać poważne kłopoty dla krajowych odbiorców. Beneficjantami mogą być producenci nawozów ze Wschodu.
PGNiG zyska
- To dobra informacja dla PGNiG. Oceniam, że skala podwyżki jest wystarczająca do tego, żeby zrównoważyć wzrost kosztów importu - ocenia Tomasz Krukowski, analityk CA IB. Doniesienia o zaakceptowaniu przez Urząd Regulacji Energetyki podwyżek cen gazu pozytywnie ocenili także giełdowi gracze. W piątek, przy spadającym rynku, kurs akcji PGNiG wzrósł o 4 proc., do 3,63 zł. Maciej Wewiórski, analityk CDM Pekao, zwraca uwagę, że niepokojąca jest struktura podwyżki. - Ze wstępnych informacji wynika, że to przedsiębiorcy mają zapłacić za mniejsze podwyżki dla odbiorców indywidualnych - wskazuje.
Stracą producenci nawozów