Reklama

Drogi gaz to kłopot Azotów

Podwyżka cen gazu pozwoli Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu zrekompensować wzrost kosztów importu surowca. Ale może też sprawić, że krajowi producenci nawozów zaczną przegrywać z konkurencją zza wschodniej granicy

Publikacja: 16.12.2006 06:21

Wynegocjowana

pod koniec listopada przez rosyjski Gazprom 10-proc. podwyżka cen sprzedawanego Polsce gazu od stycznia przełoży się na krajowych odbiorców końcowych. Zdaniem analityków, wzrost opłat jest konieczny, aby PGNiG nie traciło na sprzedaży importowanego gazu, ale może oznaczać poważne kłopoty dla krajowych odbiorców. Beneficjantami mogą być producenci nawozów ze Wschodu.

PGNiG zyska

- To dobra informacja dla PGNiG. Oceniam, że skala podwyżki jest wystarczająca do tego, żeby zrównoważyć wzrost kosztów importu - ocenia Tomasz Krukowski, analityk CA IB. Doniesienia o zaakceptowaniu przez Urząd Regulacji Energetyki podwyżek cen gazu pozytywnie ocenili także giełdowi gracze. W piątek, przy spadającym rynku, kurs akcji PGNiG wzrósł o 4 proc., do 3,63 zł. Maciej Wewiórski, analityk CDM Pekao, zwraca uwagę, że niepokojąca jest struktura podwyżki. - Ze wstępnych informacji wynika, że to przedsiębiorcy mają zapłacić za mniejsze podwyżki dla odbiorców indywidualnych - wskazuje.

Stracą producenci nawozów

Reklama
Reklama

To, co dobre dla PGNiG, w tym przypadku jest niekorzystne dla jego klientów. - Dla odbiorców gazu, głównie Zakładów Azotowych Puławy i Polic, wzrost cen gazu to zła wiadomość. Podwyżka, w niemal bezpośredni sposób, przełoży się na wzrost ich kosztów działania - ocenia Tomasz Krukowski. Maciej Wewiórski podkreśla, że ceny gazu w Polsce rosną ostatnio dość dynamicznie w porównaniu z naszymi sąsiadami zza wschodniej granicy. - Drogi gaz może spowodować, że cła importowe na nawozy okażą się niewystarczającą zaporą przed zalewem tańszych nawozów ze Wschodu - ocenia M. Wewiórski. - Już teraz produkty ze Wschodu są na poziomie krajowych. Po podwyżce cen gazu może się okazać, że krajowe nawozy staną się niekonkurencyjne - dodaje analityk CDM Pekao.

Na razie sami zainteresowani, czyli zakłady azotowe, nie chcą się wypowiadać o skutkach podwyżki.

Istotny element kosztów

- Jesteśmy w trakcie przygotowywania planu finansowego na przyszły rok, który będzie uwzględniał wzrost cen - mówi Piotr Wachowicz, rzecznik prasowy Polic. W spółce zakup gazu stanowi ponad 25 proc. kosztów surowców. W Zakładach Azotowych Kędzierzyn gaz stanowi 40 proc. wydatków surowcowych. - Mamy nadzieję, że ewentualne podwyżki cen naszych produktów nie będą zbyt duże - mówi Zbigniew Hynek, rzecznik spółki.

Od stycznia hurtowa cena gazu wzrośnie średnio o 9,9 proc. W praktyce oznacza to, że rachunki będą wyższe o 4-8,8 proc., zależnie od tego, czy odbiorcą jest duży zakład przemysłowy, firma czy też odbiorca indywidualny. Ci ostatni odczują ją najmniej dotkliwie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama